Egzotyczne lokacje, abordaż i walka na morzu - macie ochotę na siedem minut z Assassin's Creed IV: Black Flag?

Takiego filmiku nie dałoby się nagrać w poprzednich częściach.

Obrazek

Zamiast betonowych miast - wyspy, dżungle i fortece na Karaibach. Zamiast rumaka - Jackdaw, okręt będący drugim bohaterem gry. Zamiast ataku na posterunki - walka na morzu i abordaż wrogich jednostek.

Kilkukrotnie narzekałem już na fakt, że Black Flag ma czwórkę w tytule, a nie jest jakąś poboczną częścią serii, więc nie będę się już powtarzał. Gra wygląda miodnie, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że obsadzenie w roli głównej Asasyna ograniczyło twórcze możliwości autorów. Tomek, który oglądał Black Flag na E3 też ma kilka wątpliwości.

Maciej Kowalik

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!