Mam nadzieję, że EGM naprawdę powróci i to w starej w formie, w dodatku - przynajmniej częściowo - z kultowym składem. Wszak wiadomo, że miesięcznik tworzą przede wszystkim ludzie, a bez dawnych sław... to nie będzie to samo. Oby i tym razem prenumerata docierała do Polski...
[via 1UP]