Ecco the Dolphin znowu się wynurzy?

Delfin Ecco lata świetności ma już dawno za sobą. Ostatnio widziany w 2007 roku, gdy wpłynął na wody XBLA w porcie Ecco the Dolphin z Segi Mega Drive. Nowej gry nie doczekał się od czasów Dreamcasta. Czyżby szykował się przełom i powrót butlonosa? Jeśli wierzyć Twitterowi jego twórcy, coś jest na rzeczy.

Obrazek

Po kolei. Zaczęło się od tego wpisu, gdzie Ed Annunziata, ojciec Ecco poprosił o śledzenie (takie na Twitterze, nie zachęcał do stalkingu) i podziękowanie Scottowi Foe, który załatwił spotkanie z Segą. Dzięki temu szanse na nową grę z delifnem zwiekszyły się sto razy.

Potem było to zdjęcie i wyznanie, ze miło znowu zobaczyć koślawe rysunki delfina na tablicy. Rzeczywiście, delfin to moje czwarte skojarzenie do tego obrazka, ale nie chodzi tu o talenty rysownicze.

Na końcu, wczoraj, Annunziata poinformował, że do ekipy dołączył niejaki Spencer Nielsen, kompozytor współpracujący wcześniej przy grach z Ecco.

Jak dla mnie sprawa jest już przesądzona. Jeden z najbardziej niespodziewanych comebacków właśnie staje się ciałem. Ciekawe tylko w jakiej formie. Nie liczyłbym, że SEGA da pieniądze na tytuł AAA i każe delfinowi stanąć do walki z Activision, EA, Ubi i ich uzbrojonymi bohaterami. To już nie te czasy. Cyfrowa dystrybucja? Postawiłbym na tę opcję.

W tej branży nic nie pozostaje tajemnicą zbyt długo, więc czekamy na kolejne wieści w sprawie Ecco.

Piotr Bajda

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ