E3 2015 - na co czeka redakcja Polygamii?

Strona głównaE3 2015 - na co czeka redakcja Polygamii?
15.06.2015 10:04
E3 2015 - na co czeka redakcja Polygamii?
marcindmjqtx
marcindmjqtx

Redaktor Polygamii też gracz i swoje oczekiwania względem największej imprezy świata gier ma.

Marcin Kosman

Pamiętacie, jak Sony 3 czy 4 lata temu dużą część swojej konferencji poświęciło 3D? O tym zbytku mało kto dziś pamięta, ale nadchodzi kolejny - wirtualna rzeczywistość, która po chwilowej fascynacji znudzi nam się dokładnie tak samo jak telewizja 3D i kontrolery ruchowe. Bo niewygodne, bo boli głowa, bo fajnie się na chwilę przenieść w inny świat, ale wygodniej pograć na kanapie. Dlatego na informacje o VR będę patrzył z dystansem, bo i tak czekam na gry. Nowy zwiastun Metal Gear Solid V: The Phantom Pain, coś o Personie 5, The Division, Falloucie 4 (już dostałem!), rozgrywkę z Rise of The Tomb Raider i Uncharted 4. Ale przede wszystkim na coś nowego, dużego, niespodziewanego i szokującego. E3, dostarcz proszę!

Oskar Śniegowski

E3, E3, E3. Czego oczekuję od tegorocznej odsłony? Hmm. Hmmmm. No właśnie. Chciałbym, żeby coś mnie zaskoczyło. Żeby Sony przekonało mnie w końcu, że ich konsolę warto już kupić, bo za kilka miesięcy będzie w co grać. Może w końcu zobaczymy The Last Guaa... Nieeee... Żeby Microsoft pokazał, że nie zadowala go drugie miejsce i mocno uderzył jakąś dobrą nowiną. Nie czuję obecnej generacji. Mam wrażenie, że jest to sprzęt przygotowany do uruchamiania remasterów w 1080p i 60 klatkach. Nie mówię, że to jest złe, zawsze miło zobaczyć starszy tytuł w nowej oprawie, ale jak to mówią „co za dużo, to niezdrowo”.

Bardzo ciekawi mnie natomiast konferencja przygotowywana przez AMD. Gracze wiele obiecują sobie po DX12 i Mantle (mieliśmy już deklaracje o wydajności większej o 30-40% w Project CARS), więc może być ciekawie. Co do gier, absolutnie nie mogę się doczekać Mirror's Edge 2. Pierwsza cześć to gra, która wiele dla mnie zmieniła. Mam również nadzieję, że Rockstar zaszczyci nas fabularnymi dodatkami do GTA V. Resztę zostawiam przypadkowi. Entertain me E3!

Maciej Kowalik

Wydaje się, że moje zeszłoroczne przewidywania, że sceną zawładnie wirtualna rzeczywistość, zrealizują się w tym roku. Najbardziej interesuje mnie Morpheus, a konkretnie to, czy będzie to rzeczywiście VR dostępne dla gracza i mające mu coś do zaoferowania, czy tylko próba zdyskontowania sukcesu Oculusa, która przyda się tylko do popierdółek. Gry? Absolutnie szczerze - nic, co nie wyjdzie w przeciągu najbliższych ośmiu miesięcy, nie będzie dla mnie więcej niż ciekawostką. Wychodzę z założenia, że wszystkie sequele, na które czekamy, i tak po cichu powstają. No, może poza Half-Life 3. A i wyrosłem już z palpitacji serca po 5-sekundowym teaserze z tytułem na końcu.

Ciekawią mnie nowe Gearsy, boję się o The Division, a po cichu trzymam kciuki za Total War: Warhammer na konfie Sony lub Microsoftu. Jeśli jakiś krótki teaser miałby jednak wywołać u mnie emocje to raczej tylko nowy Ace Combat lub Splinter Cell. Ale jak nie teraz, to za rok. No i tradycyjnie - oczekuję nieoczekiwanego. Coś na miarę zeszłorocznego P.T. do zagrania już teraz byłoby w dechę. A, no i CDP Red mógłby już zapowiedzieć Gwinta jako osobną aplikację na mobilki. Choć nie wiem czy to akurat temat na E3...

Patryk Fijałkowski

Nie mam oczekiwań. Jestem skałą. Jestem niewzruszonym głazem na brzegu Pontaru oblewanym przez... No dobra. Mam przede wszystkim nadzieję na zupełnie nowe dzieła, bo - z całym szacunkiem dla wszelkich sequeli, prequeli, sidequeli i hajsqueli - męczy mnie już trochę poleganie na tym co sprawdzone. Chcę być zaskoczony. Zaintrygowany. Obecna generacja na gwałt potrzebuje świeżych IP, a nie imigrantów z poprzednich "epok". Za to trzymam kciuki najmocniej. A z gier, o których już wiemy i które mają rodzeństwo... Liczę na potwierdzenie trzech rzeczy: - że Dark Souls 3 skopie tyłki - dosłownie i w przenośni; - że Star Wars: Battlefront jednak będzie mokrym snem każdego padawana; - że nowy Fallout to wcale nie Fallout 3: New Boston. Moja ścięta głowa nie obrazi się też na zapowiedź dodatku do South Parka. Nie mam oczekiwań. Jestem skałą. Jestem niewzruszonym głazem na brzegu Pontaru oblewanym przez...

No dobra. Mam przede wszystkim nadzieję na zupełnie nowe dzieła, bo - z całym szacunkiem dla wszelkich sequeli, prequeli, sidequeli i hajsqueli - męczy mnie już trochę poleganie na tym co sprawdzone. Chcę być zaskoczony. Zaintrygowany. Obecna generacja na gwałt potrzebuje świeżych IP, a nie imigrantów z poprzednich "epok". Za to trzymam kciuki najmocniej. A z gier, o których już wiemy i które mają rodzeństwo... Liczę na potwierdzenie trzech rzeczy:

- że Dark Souls 3 skopie tyłki - dosłownie i w przenośni;

- że Star Wars: Battlefront jednak będzie mokrym snem każdego padawana;

- że nowy Fallout to wcale nie Fallout 3: New Boston.

Moja ścięta głowa marzy natomiast o zapowiedzi dodatku do South Parka.

Karol Kała

Prócz fantazji na temat The Last Guardian i nadziei na powiew japońszczyzny, nie oczekuję od tegorocznych E3 wiele. Owszem, z chęcią zasmakowałbym więcej Final Fantasy i Uncharted, ale nie będę płakał w razie niedosytu. Ciekaw jestem, co pokaże Nintendo. A tak w głębi serca, to boję się stagnacji i ciszy na rynku. Od początku generacji nie widzieliśmy rewolucji. Nie było gry absolutnie kompletnej, perfekcyjnej. I tak sobie myślę, że - do cholery - najwyższy czas. Cisza przed burzą? Oby.

Piotr Bajda

Oczekuję cudów. I to cudów wianków, cudów na kiju i cudów growej sztuki. Chcę niespodzianek, mocnego uderzenia nowej generacji (najwyższa pora), powrotów starych znajomych (ale tych nie widzianych dłużej niż na poprzedniej generacji) i pokazów gier, w które nawet nie wiedziałem, że zagrać będę musiał. Chcę nie móc doczekać się założenia na głowę gogli VR (tu wstaw dowolną z technologii na afiszu poprzednich edycji). Nie chcę kolejnego remastera. Chcę mocnego Sony, Microsoftu, Nintendo, a nawet - werble - Ubisoftu. Nie chcę ziewać przed transmisją z konferencji. Chcę poczuć, ze to faktycznie święto graczy, a nie facetów pod krawatem z napisanym miesiąc temu przemówieniem. Chcę być rzucony na kolana, ale oczekuję tez uczciwości.

Tak mniej więcej wyglądała co roku moja regułka przed E3. Teraz już wiem, że wynikają z niej trzy rzeczy: zawód, poczucie zmarnowanej nocy i ziewanie. Po oblaniu się zimną wodą regułka wygląda tak: nie czekam na nic. Niech tegoroczne E3 sprawi jedynie, żebym za rok już tak nie zrzędził.

327277405420344121
Udostępnij:
Komentarze (0)