Wystawienie oceny końcowej Wiedźminowi zadaniem łatwym nie było. Dla mnie Dziki Gon to produkt, który mógłby z powodzeniem aspirować do dyszki - interesujący, poukładany i sprawiający, że nie sposób się od niego oderwać. Znacie powiedzenie „jeszcze jedna tura”, odnoszące się do Cywilizacji? Chyba pierwszy raz w całym moim życiu spotkałem się z efektem „jeszcze jednego questa” w przypadku nastawionego na akcję erpega. Chęć zobaczenia, co będzie dalej, prowadziła do tego, że zamiast planowanych dwóch, trzech godzin z „trójką” spędzałem przy konsoli po sześć, siedem, a zdarzało się, że również i dziesięć. Wystawienie oceny końcowej Wiedźminowi zadaniem łatwym nie było. Dla mnie Dziki Gon to produkt, który mógłby z powodzeniem aspirować do dyszki - interesujący, poukładany i sprawiający, że nie sposób się od niego oderwać. Znacie powiedzenie „jeszcze jedna tura”, odnoszące się do Cywilizacji? Chyba pierwszy raz w całym moim życiu spotkałem się z efektem „jeszcze jednego questa” w przypadku nastawionego na akcję erpega. Chęć zobaczenia, co będzie dalej, prowadziła do tego, że zamiast planowanych dwóch, trzech godzin z „trójką” spędzałem przy konsoli po sześć, siedem, a zdarzało się, że również i dziesięć. (...) jest to gra absolutnie wspaniała, jednak nafaszerowana babolami, na które trudno przymknąć oko. Gram.pl także oceniło Wiedźmina 3 na 8,5/10: