Zmien skórke
Logo Polygamii

PublicystykaDzień z życia pilota bezzałogowego myśliwca jak Heavy Rain

Jeśli sterowanie samolotem bezzałogowym przypomina grę, to chyba wszyscy powinniśmy zagrać w produkcję opowiadającą o ludziach, którzy to robią. Różnego …

Facebook Twitter Google Wykop

Jeśli sterowanie samolotem bezzałogowym przypomina grę, to chyba wszyscy powinniśmy zagrać w produkcję opowiadającą o ludziach, którzy to robią.

Różnego rodzaju samoloty bezzałogowe od dłuższego czasu można znaleźć w arsenale sieciowych strzelanek. Zamiast strzelać z karabinu klikamy jeden przycisk, lub podchodzimy do specjalnego stanowiska, i nagle znajdujemy się za sterami UAV.

W rzeczywistości, osoby sterujące maszynami latającymi na przykład nad Afganistanem znajdują się często na drugim kontynencie, z dala od przydrożnych ładunków wybuchowych, całkiem blisko swoich rodzin. Codziennie rano jadą do pracy, odbijają kartę i zasiadają za sterami UAV. Po 12 godzinnej zmianie wsiadają w swój własny samochód i wracają do domu, po drodze zachodząc do sklepu spożywczego.

fot. Wikipedia

Są zupełnie nowym rodzajem żołnierza, który wykonuje rozkazy, podejmuje decyzje i swoimi działaniami wpływa na życie innych. Czy to chroniąc sojuszników, czy zabijając wrogów. Unmanned to krótka gra opowiadająca o dniu z życia takich ludzi.

Zaczynamy od porannej toalety, potem jazda do pracy połączona ze słuchaniem Queen. Pierwsze zadanie, gadamy o niczym z partnerem siedzącym obok. Pojazdy w rodzaju MQ-1 Predator sterowane są przez dwie osoby: pilota i operatora sprzętu znajdującego się na pokładzie, jak kamera czy wyrzutnia rakiet Hellfire. Potem przerwa na papierosa i telefon do żony, aby porozmawiać o zdrowiu chorego syna. Drugie zadanie, śledzimy kolejny cel, ale jednocześnie możemy podjąć próbę flirtu z pilotem. Następnie wieczór i wspólne granie z synem w wojenną strzelankę na konsoli. I sen.

Na przestrzeni kilkunastu minut gracz jest zmuszony do podjęcia wielu decyzji, które mogą mieć wpływ na życie zarówno jego, jak i jego rodziny, jak i osób widocznych na ekranie jego monitora. Czy podejrzany na pewno jest rebeliantem? Czy aby na pewno podłożył bombę? Zignorować rozkaz? Zdradzić żonę? Skupić się na graniu czy porozmawiać z synem?

Akcja toczy się na dwóch ekranach jednocześnie. Na czym skupić swoją uwagę? Na porannych rozmyśleniach, czy goleniu? Chwila nieuwagi i możemy się zaciąć. Z kolei jeśli podczas śledzenia celu za bardzo zagadamy się z pilotem (pilotką?), to podejrzany może nam zniknąć z oczu.

Życie wojownika XXI wieku może być trudniejsze, niż myślicie. A on sam może czuć się zagubiony na tej wojnie prowadzonej z bezpiecznego baraku, oddalonego tysiące kilometrów od wybuchów wystrzeliwanych przez siebie rakiet.

W Unmanned możecie zagrać tutaj, albo jeśli wersja przeglądarkowa Wam nie działa, ściągnąć bezpośrednio na dysk. Warto zagrać więcej niż raz, aby odkryć konsekwencje swoich wyborów.

Konrad Hildebrand

Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
  Subskrybuj  
Powiadom o