Dzięki mikrotransakcjom zaszytym w Halo 5: Guardians, pula Halo World Championship dobiła do 2,5 miliona dolarów

Dzięki mikrotransakcjom zaszytym w Halo 5: Guardians, pula Halo World Championship dobiła do 2,5 miliona dolarów23.02.2016 14:52
Dzięki mikrotransakcjom zaszytym w Halo 5: Guardians, pula Halo World Championship dobiła do 2,5 miliona dolarów
Maciej Kowalik

Początkowo wynosiła milion, ale gracze wykupili naprawdę dużo pakietów rekwizycji.

Więc znów - niby nikt nie chce mikrotransakcji, ale gdy już się pojawią, to wydawca może zacierać łapki z zadowolenia. W przypadku Halo 5: Guardians jest o tyle dobrze, że część (nie wiadomo dokładnie jak wielka) pieniędzy z zakupów pakietów rekwizycji wraca do społeczności pod postacią nagród w mistrzostwach świata.

Na Gamescomie w 2015 roku ogłoszono, że najlepsi zawodnicy powalczą o milion dolarów. Potem Microsoft informował, że dzięki mikrotransakcjom pula podskoczyła do 1,5 miliona. Teraz okazuje się, że w Hollywood gra będzie się toczyć o 2,5 miliona dolarów. To całość puli nagród. Najlepsza drużyna wróci z zawodów bogatsza o okrągły milion. Powalczy o niego 16 ekip.

Prawie każda duża strzelanina stawiająca na multiplayer ma już mikropłatności. Nawet jeśli takie Destiny czy Call of Duty: Black Ops 3 nie miały ich w dniu premiery, by nie mącić wody i narażać się na krytykę, to teraz już mają. Wyjątkiem jest chyba tylko Battlefront, co można potraktować jako swego rodzaju niespodziankę, ale... nie zakładałbym się, że EA wytrzyma w swoim postanowieniu do końca roku.

16 ekip, które powalczą w USA w mistrzostwach Halo to elitarne grono, ale gdyby tak wydawcom nagle coś odbiło i część mikropłatności zaczęli przeznaczać na finansowanie dodatków? Jawnie informując jaka część zysków idzie na ten cel? Chciałbym, by któryś spróbował...

Swoją drogą - Microsoft chwali się, że ten milion dla zwycięskiej drużyny będzie największą indywidualną nagrodą w historii konsolowego esportu. Nagroda indywidualna dla drużyny brzmi cokolwiek karkołomnie, ale jakoś chwalić się trzeba. Sama pula nagród by do tego nie wystarczyła, bo Liga Światowa Call of Duty w tym sezonie oferuje nagrody warte łącznie 3 miliony dolarów.

Do ponad 18 milionów z zeszłorocznego turnieju DOTA 2 The International 2015 brakuje jeszcze sporo, ale według EsportsEarnings 3 bańki kwalifikują się do piątki najwyższych nagród w światowym esporcie. Rok temu w lidze COD-a pula nagród zamknęła się w okrągłym milionie. Widać, że Activision wkracza w esport coraz mocniej.

[źródło: 1, 2]

Maciej Kowalik

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)