Sony wydaje się tym jednak zupełnie nie przejmować (skoro samo napędza sobie koniunkturę, trudno im się dziwić). Scott Rhode z Sony Worldwide Studios w wywiadzie udzielonym Industry Gamers porównuje nową technologię do sytuacji z Blu-ray.
Najlepsza rzecz z jaką mogę to porównać to start Blu-ray. Dla mnie to jak cofnięcie się w czasie, mnóstwo tych samych pytań, kiedy ludzie mówili: "mam dużą kolekcję DVD, po co mam znów kupować coś nowego"? Ktoś musiał popchnąć to naprzód by pokazać lepszą technologię i udowodnić, że może ona z czasem zyskać rzesze klientów. Rhode dodał także, że to Sony zapewni, iż technologia zyska uznanie wśród klientów. To się japońskiemu koncernowi z pewnością chwali. Widzę jednak jeden zasadniczy problem. Blu-ray w PS3 był niezwykle tani i zapewne poniżej opłacalności, by wypromować konsolę jak i sam format. Do telewizorów 3D Sony z pewnością nie będzie w ten sposób dokładać. Zresztą nawet nie może, bo technologia 3D to jedna z głównych metod wypracowania przez firmę zysku do 2011 r.
Marcin Lewandowski
[via Industry Gamers]