A najważniejszą z nich jest "driveatar", jak nazwali go twórcy. To coś, co ma zastąpić sztuczną inteligencję w grach samochodowych jaką znaliśmy do tej pory. Nowy rodzaj konsolowego kierowcy ma zachowaniem przypominać prawdziwego człowieka, uczyć się naszego sposobu jazdy, naszych przyzwyczajeń, analizować je, przekuwać na zachowanie na torze. Co ciekawe, te wirtualne byty mają mieszkać gdzieś w chmurze, tej cyfrowej oczywiście. Brzmi bardzo futurystycznie, ale dopiero po premierze gry będziemy w stanie zweryfikować obietnice. Póki co jednak Forza 5 wygląda ślicznie i zapowiada się na solidną grę samochodową.
Paweł Winiarski