- Nie szkodzi. Mój mąż faktycznie jest alkoholikiem.Kiedy pod koniec tego dnia włócząc się po nabrzeżu w końcu znalazłem jej prawdziwego męża, musiałem przełknąć kilka łez. Skończyło się to alkoholem i bardzo melancholijnym karaoke w lokalnym barze. A miało nie być alkoholu. Miało nie być karaoke.A kiedy podałem się za najwyższej klasy specjalistę od spraw paranormalnych? Wydawał się to jedyny sposób na przekonanie właścicielki sklepu, by wpuściła mnie do piwnicy. Na całym tym kompleksie budynków ciąży klątwa, przekonywała. Klątwa? Nic to dla mnie! Ogarniam! (Dramatyzm: 7).Czy faktycznie była jakaś klątwa? Racjonalny umysł powie: nie. A ja do teraz nie wiem. Czy wszystko w tym niezwykłym świecie, w którym wyspy materii oddzielane są niszczącą umysły tkanką nicości, jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka? Nie, na pewno nie. I do dziś nie wiem, jak rozumieć głos z przeszłości, który jakby rozpoznał mnie podczas dzwonienia po kolei na kilkanaście domofonów. “To ty?”. “Wróciłeś?”. “Czekałam tak długo”.Tęsknoty, melancholii, zwyczajnego, nienarzucającego się, codziennego człowieczeństwa jest w Disco Elysium tyle, że można by nim obdzielić dekadę wysokobudżetowych gier.Śmiałem się. Wzruszałem. Emocjonowałem. Jak się emocjonowałem! Podczas jednej sceny, której szczegółów tu nie zdradzę, serce waliło mi tak, jakbym naprawdę miał zaraz podjąć decyzję, która zaważy na losach całej lokalnej społeczności.Podczas rozgryzania głównego wątku, ale równie właśnie w drobnych, pobocznych sprawach. Takich, których jest w grze mnóstwo. Wiele schowanych gdzieś na obrzeżach, nieważnych, wymagających zaistnienia bardzo szczególnych warunków.Te właśnie pamiętam najbardziej. To dzięki nim ta historia była moja, byłem tym zniszczonym przez życie i alkohol detektywem, pamiętam tych ludzi, te zdarzenia. W nich zdefiniowałem swojego bohatera, jego myśli, postawę, spojrzenie na świat i innych ludzi.Dzięki nim Disco Elysium to jedna z najczystszych, najbardziej wizjonerskich gier RPG w historii gatunku. Zredukowana do tego, co tak rzadkie, a co przecież powinno być w tym gatunku najważniejsze.Do odgrywania roli.Dominik Gąska