Relacje między ludźmi i androidami to temat rzeka, który budzi całą masę pytań i wątpliwości. "Ex machina", "Ghost in the Shell", "Westworld", "Łowca androidów", "Battlestar Galactica" - pisarze i scenarzyści od wielu lat próbują na różne sposoby ugryźć kwestię Sztucznej Inteligencji. Czy Detroit wprowadziło do tej dyskusji coś nowego?Otóż, bardziej prowokuje powstanie nowych pytań. W pewnym momencie Chloe, wirtualna asystentka widoczna w menu gry, prosi mnie o wypełnienie ankiety. Są tam takie pytania jak: "czy powierzyłbyś opiekę nad swoim dzieckiem androidowi?" oraz "czy poddałbyś się operacji, gdybyś wiedział, że ma ją przeprowadzić android?". Jeśli te pytania zostałyby zadane na początku rozgrywki, zbyłabym je wzruszeniem ramion, ale po kilku godzinach przyglądania się bohaterom oraz poznawania ich motywów, zawahałam się. I moje wahanie trwało bardzo długo. Im dłużej myślę, tym większą czuję niepewność.I o to chodziło twórcom, i za to należą im się brawa. Niepotrzebny mi jest kolejny podręcznik w stylu "jak przeżyć w świecie pełnym zbuntowanych maszyn". W obrazach typu Detroit czy Ghost in the Shell doceniam właśnie ów niepokój, który we mnie wzbudzają, a który powoduje, że dziwnie się czuję, patrząc na głupiego smartfona.Jak przystało na dzieło twórców Heavy Rain, Detroit jest idealnie napisaną opowieścią. Przy czym wiedzcie, że dziewczyny i chłopaki z Quantic Dreams to nieźli iluzjoniści.Doskonały bajarz (taki Bajarz z wielkiej litery, jak z cyklu Orsona Scotta Carda o Alvinie Stwórcy) posiada dar opowiadania, dzięki któremu potrafi skupić uwagę słuchaczy na tym, na czym mu zależy, a niewygodne fakty przemilczeć. Snuje swe opowieści z takim wyczuciem, że jest w stanie zorientować się, kiedy słuchacze zaczynają się nudzić. A przede wszystkim - daje im to, czego chcą, z gracją lawirując między tym, co niezwykłe, a tym, co chcemy, by się w opowieści pojawiło.Chloe: Być może dotarły do Państwa pogłoski o defektach. O androidach, które zachowują się niezgodnie z programem. W tych pogłoskach nie ma ziarna prawdy-wdy-wdy...