Takie rozwiązanie nie jest co prawda nowością, ale w przypadku Destiny brzmi ciekawie.

bETFgcHV

Roger Wolfson, jeden z pracowników Bungie tak tłumaczy sprawę:

Załóżmy, że wypuściliśmy Destiny 2 i Destiny 3. Do zabawy dołączają nowi gracze i chcą grać z tymi, którzy są w świecie Destiny od początku. Chcemy mieć pewność, że nie będą czuli się tak, jakby byli 4 lata w plecy w porównaniu z innymi graczami. Dlatego będą mogli wrócić do starszej zawartości na swoich obecnych postaciach. Wolfson nie sprecyzował jeszcze, jak działać ma to rozwiązanie. Czy będzie to jedynie przeniesienie danych pomiędzy grami, czy świat w Destiny będzie ewoluował razem z postępami graczy tak, jak ma to miejsce w Guild Wars 2. To drugie rozwiązanie byłoby niezmiernie ciekawe. Żyjący świat, na którego kształt i wydarzenia mamy realny wpływ to intrygująca i pasująca do MMO wizja. Bungie przewiduje, że Destiny będzie "żyło" przez około 10 lat, więc o ogromne wsparcie deweloperskie byłbym spokojny. Pozostaje czekać na dalsze wieści.

Kwestia osobnych serwerów dla każdej z konsol to sprawa czysto techniczna. Gra od samego początku była tworzona z myślą o rozdzieleniu serwerów na wszystkich konsolach. Różnice w grafice mogłyby działać na niekorzyść użytkowników starszej generacji, co według Wolfsona po prostu „byłoby nie fair”:

bETFgcHX

Strzelanie z drugiego końca mapy działa na moją niekorzyść, w momencie kiedy na moim ekranie przeciwnik to zaledwie dwa piksele, a ja na jego next-genowej konsoli mam tych pikseli 4. Przy okazji przypominamy o przerwie w becie gry, która potrwa do 23 lipca. Test zakończą się 27 lipca. Premiera Destiny - 9 września.

[źródło: Gamespot]

Karol Kała

326939939940423722
Komentarze (0)
bETFgcIT