Nie wiadomo, czy będzie to Destiny 2, czy Destiny Coś Tam, ale Activision potwierdziło na jednym ze spotkań finansowych, że rozpoczęło już prace nad nową grą w serii. Oraz nad nowymi dodatkami DLC do pierwszej odsłony.
Firma ogłosiła też w raporcie finansowym, że wrześniowa premiera Destiny była największą w dziejach branży gier jeśli chodzi o nową markę oraz jedną z 10 największych w ogóle (w tym przypadku mowa o Stanach Zjednoczonych). Baza zarejestrowanych graczy wynosi 9,5 miliona i choć oczywiście nie wszyscy z nich są wciąż aktywni, to ci, którzy nadal grają, spędzają przy grze średnio ponad 3 godziny dziennie.
To ogromny (i niejedyny) sukces gry, która raz, że jest nową marką, a dwa, że miała oceny, które Activision zapewne nie zachwyciły (według Gamerankings poniżej 80%). Gracze dostrzegli w niej jednak "to coś" i wciąż grają. Co zresztą całkowicie rozumiem, bo sam też to robię. Mimo wielu wad, wpadek i błędów popełnianych przez Bungie. Świeżynka z wczoraj - do gry wrócił tryb multi Iron Banner, ale tylko po to, by po kilku godzinach znów zniknąć. Zapewne wrócił zbyt wcześnie.
Pierwsze DLC do gry, zatytułowane The Dark Below, ukaże się 9 grudnia.
Marcin Kosman