Okazuje się, że w grze studia Visceral będziemy mieć przyjemność (albo nieprzyjemność - rzecz względna) podziwiać na ekranie penisa jednego z bossów. Ciekawa sprawa, bo przeciwnik będzie niebieskim demonem, a jego przyrodzenie będzie pojawiało się na ekranie podczas latania i plucia ogniem. ESRB zapewnia, że penis będzie zachowywał się naturalnie, podobnie zresztą jak i biusty damskich demonów, dzięki należytej fizyce.
Mamy więc kolejny kamyczek do ogródka Visceral i Electronic Arts. Na szczęście wygląda na to, że wszystkie te kontrowersje, otaczające Dante's Inferno nie przeszkadzają tej produkcji być naprawdę świetną grą akcji.