Dead Rising 2: Off the Record - recenzja
Po co robić „Dead Rising 3”? Lepiej do Fortune City zaprosić Franka Westa i po raz kolejny zarobić na mającej już ponad rok „dwójce”, prawda? Ech, żeby jeszcze „Off the Record” było cyfrowym dodatkiem...
Po co robić „Dead Rising 3”? Lepiej do Fortune City zaprosić Franka Westa i po raz kolejny zarobić na mającej już ponad rok „dwójce”, prawda? Ech, żeby jeszcze „Off the Record” było cyfrowym dodatkiem...