Czyżby Nintendo po cichu zakazało dwóch nominacji do The Game Awards?
Żartuję. Oczywiście, że tak.
Adam Piechota
Udostępnij
Wiecie już, że na tegorocznym rozdaniu The Game Awards nie zabraknie gameplayu, w dużej mierze dzięki No Man's Sky. Niektórzy wiedzą też, że statuetki są mniej więcej naszym, growym odpowiednikiem Oscarów - to duże i ekskluzywne wydarzenie, którego wyniki są co prawda interesujące, ale którymi nikt o wyrobionym guście nie będzie się poddańczo sugerował. Za to mogliście nie kojarzyć, że jest tam też kategoria "Best Fan Creation". Słowem - moment, by cały świat zobaczył, że w garażu też można stworzyć coś ważnego dla swojej ukochanej gry.
WIDEO
Brutal Doom 64 v1 Trailer
W tym roku o wyróżnienie powalczyć miały: Brutal Doom 64, Enderal: The Shards of Order, Pokemon Uranium oraz AM2R (Another Metroid 2 Remake). Miały. Jeżeli kojarzycie trudny stosunek "Nintendo - kreacje fanowskie", już zapewne domyślacie się dalszej części tego akapitu. Przez weekend z listy nominowanych cichaczem zniknęły dwie ostatnie pozycje. Skoro Ninny ryzykowało swój (i tak często podkruszany) dobry wizerunek walcząc o zniknięcie darmowych gierek z Internetu, nic dziwnego, że skontaktowało się także z Geoffem Keighleyem. Skutkiem czego o statuetkę powalczą już wyłącznie dwa tytuły.