Czy żyjemy właśnie w Złotym Wieku polskiego gamedevu?

Czy żyjemy właśnie w Złotym Wieku polskiego gamedevu?
marcindmjqtx

06.07.2012 10:52, aktual.: 05.01.2016 16:42

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Gry małe, średnie, duże. W polskiej branży wieje duchem optymizmu.

Zauważyliście coś ciekawego? Obecnie w Polsce powstają dziesiątki startupów związanych z grami. Ułatwia to sytuacja na rynku światowym - produkcje niezależne (Indie Games) stają się niesamowicie popularne. Wpływ na to deorganizacja tradycyjnej sieci dystrybucji (pudełkowej), pojawienie się kanałów takich jak AppStore, Steam czy Facebook. Widać to także u nas. Mamy sukces Can't Stop Games na Aulerach, Marcina Boreckiego z jego rewelacyjny pomysłem na gry lokalizacyjne czy Anomaly Warzone Earth 11-bits, które zdobyło w zeszłym roku Apple Design Award. W zasadzie co tydzień napotykam kogoś, kto robi grę (nie licząc ludzi z one2tribe), zakłada biznes growy bądź szuka inwestora na gry. W chwili gdy to piszę jeden z moich znajomych jeździ po Europie mobilnym biurem (kupił kampera!) koordynując kampanię swojej gry na iPhone. Oczywiście, wymiatacze z rynku gier stwierdzą, że wiele z tych projektów upadnie, że to bańka i mają rację. Ale liczy się co innego. Popatrzcie na Paryż z początku XX wieku - setki malarzy, ale bez tej atmosfery i bez tego miejca nie byłoby Picassa. Bez kreatywnej Doliny Krzemowej lat 70-tych nie byłoby Apple'a. Wiele z pomysłów z tamych Złotych Lat upadło, nie weszło na rynek, nie nabrało prędkości. Ale wszystkie z nich stały się czymś w rodzaju nawozu dla kolejnych idei. Nie wszystkie inkubowane koncepcje, projekty 8.1, 3.1, szalone pomysły robione za ostatnie oszczędności wyjdą. Ale z tego tygla, który mamy teraz pojawi się coś, co zmieni nasz świat. Jasne, że podobnie jak Wy czytałem wielokrotnie, że z Polski nie ma szans wyjść światowy biznes.  Ale takiego okresu jeszcze w Polsce nie było. Jest to niesamowite "window of opportunity" jak mówią anglosasi. I coś z tego będzie (c'mon - zrobiliśmy Euro ;-)) W zeszłym roku głośno było o wysokobudżetowych produkcjach z Polski. Wielkie studia mają swoje tempo, więc w 2012 roku będziemy słyszeć głównie zapowiedzi. PeopleCanFly pracują nad nowymi Gears of War, CD Projekt zapowiedział Cyberpunk, Techland już wktórce powie coś więcej o nowych Dead Island, City Interactive dopieszcza Sniper Ghost Warrior 2, Reality Pump ma swoje Sacrilegium (najprawdopodobniej pierwszą polską grę, która trafi także na Wii U).

Ale to przecież nie wszyscy, bo polska branża gier to także produkcje na platformy mobilne, gry sieciowe, coraz częściej słyszymy o polskich twórcach-amatorach, którzy znajdują dość czasu, aby skończyć swoje robione po godzinach projekty.

Dużo tego!

Trzymając się civilizacyjnej analogii z tekstu Ozimka - przez kilka następnych tur możemy spodziewać się wielu ciekawych rzeczy.

Konrad Hildebrand

Obraz
Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)