Okolica wydaje mi się znajoma. To chyba po niej biegałem podczas drugiego pokazu gry we Wrocławskiej siedzibie, aczkolwiek wydarzenia nie do końca się zgadzają.
Jak widzicie Techland nie żartuje z parkourem i liczbą zombiaków, które mają skłonić nas do korzystania z niego. To oraz cykl dnia i nocy mają najbardziej odróżniać tę produkcję od serii Dead Island. Osobiście wciąż czekam na odsłonięcie innych pomysłów, by zdystansować Dying Light od wcześniejszych dokonań firmy. A jak silne jest wasze deja vu po obejrzeniu filmiku?
Maciej Kowalik