Czy gry budzą w nas agresję?
Jak bumerang powraca temat agresji w grach, którego osobiście mam już po wyżej uszu. W końcu jest z nim trochę jak z pierwszą wojną światową - przeciwnicy się okopali i trwa impas. Z jednej strony frontu, jesteśmy my, gracze, cytujący badania poważnych naukowców, z drugiej, zazwyczaj politycy, różnej maści dewoci (gry to dzieło szatana!) i inni ulepszacze cudzego życia. Tymczasem zaskoczył mnie wpis Cubittusa na Zagraceni.pl, który jakby postanowił zmienić pozycje: