Chodzi o to, że... a zresztą, zobaczcie sami.
Poprzedni odcinek (ten o harcach z łukiem) pokazywał nowy aspekt zabawy i systematyczne podchody. Ten uzmysławia, że nasz koleżka w kostiumie to zabijaka rozwalający oddział wroga w trzy sekundy. Sam nie wiem, które podejście wolę.
Piotr Bajda