Okazuje się, że na tym wycinanie się nie skończyło. W materiałach promocyjnych widzimy naszego bohatera/bohaterkę w metrze. W praktyce samej jazdy nie zobaczymy – będzie ona działała na zasadzie teleportacji. Nie pojawi się żadna animacja wsiadania do metra. Zamiast tego podejdziemy do terminala (biletomatu?), wybierzemy stację docelową i pyk – jesteśmy na miejscu.
Kolejną rzeczą, która trafiła do kosza jest możliwość zmiany pojazdu. Ich modyfikowanie CD Projekt Red zapowiadała podczas ubiegłorocznych targów E3. Dziennikarzom IGN udało się ustalić, że gracze otrzymają dostęp do różnych, również tuningowanych aut, ale sami nie będą mogli wpłynąć na ich wygląd.
Niby szkoda, ale jeśli dzięki temu "Cyberpunk 2077" będzie działać sprawniej – można bez tego żyć. Poza tym, modyfikowanie aut jest opcją, do której CD Projekt Red może wrócić przy planowanym na 2022 r. trybie wieloosobowym.