Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2 - recenzja
Fani Naruto, podobnie jak miłośnicy serii Dragon Ball, są przez producentów gier rozpieszczani. Choć duża część tytułów jest wtórna lub po prostu słaba, to nikt nie może narzekać na ich ilość ani mnogość platform, na których się ukazują. Tym razem niesforny blondyn Naruto stanie do walki ze swoim największym rywalem, wypełniając własne przeznaczenia. To najładniejsza odsłona jego przygód, jaka pojawiła się do tej pory. Gdybym był fanem anime, pewnie już biegłbym do sklepu z wywieszonym językiem. Ale czy po Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2 powinny sięgać osoby, którym seria jest obca?