Otóż motywem przewodnim gry jest sterowanie, które odbywa się przy pomocy wychylania konsoli na różne strony (miłośnicy produkcji na Androida/iOS znają to pewnie znakomicie). Problem w tym, że jeśli mieliście w rękach 3DS-a, to wiecie, że wystarczy lekko nim poruszyć, by cały szumnie zapowiadany efekt trójwymiaru na ekranie znikł.
Wygląda więc na to, że aby pograć w Cubic Ninja trzeba będzie wyłączyć 3D. Albo sterować gałką, co też jest możliwe. Albo 3D, albo fajne sterowanie.
Konflikt tragiczny.
[za informacją prasową]
Tomasz Kutera