Za zabawą z kolegami przemawiają zaś bardzo czytelne opcje łączenia się w klany oraz wzorowane na grach MMO walki z bossami (od gigantycznego krokodyla aż po słynną ośmiornicę z trailera, której wciąż niestety nie spotkałem). Conan mocniej zresztą romansuje z gatunkiem także jeżeli chodzi o system rozwoju postaci, co może części odbiorców przeszkadzać. Co prawda śmierć oznacza zwykle utratę ekwipunku i podróż do zwłok – zależy to od ustawionego poziomu trudności – cały czas pozostają jednak punkty, pozwalające rozwijać statystyki siły, wytrzymałości czy udźwigu.Jest jeszcze coś, mianowicie odblokowywane za przyznawane po awansach punkty wiedzy. Chociaż teoretycznie ekwipunek pozostaje tu typowo survivalowy i gra nie zawiera broni dajmy na to „+10 do kastracji”, czas działa jednak na korzyść gracza, choćby dzięki znajomości większej liczby schematów. Levelowanie przebiega przy tym dość szybko, a poziom postaci nie jest tu główną przeszkodą. Na początku ciężko wygrać z przeciwnikiem dźwigającym metalowy miecz, mając w ręce tylko kamienny toporek. Można mieć wysoki poziom, ładny domek i dalej machać podstawowymi narzędziami, ale równie dobrze da się skupić od początku na craftingu broni i siać zagładę, dźwigając na plecach śpiworek.Czy solowo czy w grupie, nadrzędnym celem w Conan Exiles jest po prostu utrzymać się przy życiu. Pomocne w osiągnięciu tego celu będą w obu przypadkach system walki oraz crafting. Ten pierwszy czy to w przypadku zwierząt czy ludzi, opiera się na pilnowaniu paska staminy i robieniu uników w odpowiednim momencie. Bez różnicy czy akurat: szarżuje na nas nosorożec, coś próbuje nadziać nas na poroże, mamy do czynienia z wykonanym bronią białą zamachem. Jest jeszcze strzelanie z łuku, osobiście jednak nie korzystałem z tej opcji za często, bo po prostu początkowe strzały są mało efektywne. Później nazbyt przywykłem natomiast do mieczy dwuręcznych, młotów i toporów. Starcia nie angażują może przesadnie zwojów mózgowych, ale ich prosty, zręcznościowy charakter i tak przypadł mi do gustu.Znaczącą zaletą Exiles jest rozbudowany system craftingu. Jest z jednej strony bardzo konserwatywny, z drugiej natomiast czaruje ilością przedmiotów, jakie możemy wytworzyć – od prostych narzędzi po rozmaite ozdoby, elementy budowlane czy stoły do craftingu. Dodatkowo wytwarzania poszczególnych elementów trzeba się wcześniej nauczyć, inwestując zdobywane w czasie zabawy punkty wiedzy. Równie przyjemnie tworzy się tu własne konstrukcje. Ostatnio przy The Forest narzekałem na problemy z łączeniem ze sobą elementów, ale Conan jest pod tym względem dużo lepszy. Z drobnych elementów typu ściany, podłoga, dach stworzyć można naprawdę imponujące budowle. Pomaga w tym fakt, że wszystko idealnie do siebie pasuje i czasem ewentualnie trzeba dostawić niesforną ściankę z drugiej strony.