Poniższy materiał ma dwa oblicza. Jedno to gadające głowy strasznie podekscytowane nową generacją. Drugie i dużo ciekawsze to sporo fragmentów rozgrywki z PS4.
Widać, że twarze zawodników nie zawsze będą jeszcze niczym żywcem wyciągnięte z telewizji, ale animacja koszykarzy z pewnością wskoczyła na nowy poziom. I nie chodzi mi tu tak naprawdę o to, że Harden się uśmiechnie, a LeBron ryknie po udanym wsadzie, choć odwzorowanie ludzkich emocji to kolejny krok zacierający granicę pomiędzy wirtualną rozrywką, a prawdziwym meczem. Powtórki wsadów, zwodów i normalnych rzutów będę oglądał tu wiele, wiele razy - to pewne.
Maciej Kowalik