Co tak woni? A, to Dead Island 2 

Ktoś inny napisałby, że gra ma się dobrze, ale...

Obrazek

Dead Island 2 to wciąż wyrzut sumienia Techlandu. Oczywiście firma przebiła swój pierwszy flirt z zombiakami świetnym Dying Light, ale z rozmów z jej pracownikami wiem, że żałują, że marka nie została w Polsce. Choć życzą Deep Silver jak najlepiej, po części pewnie dlatego, że nawet przed premierą Dying Light wiedzieli, że Dead Island 2 w żaden sposób im nie zagrozi.

Od E3 w 2014 roku nie widzieliśmy nic konkretnego, dotyczącego sequela. Od tego czasu Techland zdążył wydać swoje Dying Light i rozbudować je o kapitalny dodatek, Capcom zremasterował serię Dead Rising, by wylać fundamenty pod zawodzący sequel, a Dead Island 2... zmieniło developera.

Z jednej strony ma wrocławskie zombiaki na poważnie, z drugiej jajcarskie Dead Rising i chyba samo nie wie czym ma być. A Deep Silver (właściciel marki) może przeliczył się rozmieniając Dead Island na drobne - próbując zrobić z tego grę MOBA, a potem kasując ją przed premierą, czy tworząc Escape Dead Island, które zebrało od recenzentów i graczy po głowie. Bez Techlandu seria zalicza same wpadki, ale ponoć sequel wciąż powstaje.

To komunikat, który wydawca podsyła pytającym o przyszłość gry mediom. Ciekawie brzmi wzmianka o popularności marki, bo Deep Silver ma przecież pod swoimi skrzydłami Saints Row. Tym większą żenadą jest fakt, że przez kolejne lata wydawca nie umie zrobić z Dead Island nic sensownego. Skoro to najlepsza jego marka, to... chyba czas wylać tego, kto za nią odpowiada.

Maciej Kowalik

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!