Nie miałem wcześniej kontaktu z serią SSX, bo gry sportowe to nieco nie moja bajka. Pierwszy raz musiał być bolesny, ale jak widać jakoś z tego wyszedłem, zaliczając dwa etapy samouczka i jeden wyścig:
W demie są cztery konkurencje, może uda mi się je w końcu zobaczyć.
Nie mam pewnie szans na zostanie prowymiataczem, ale bawiłem się całkiem nieźle. Lepsze poznanie tras pozwoli mi pewnie bardziej skupić się na trikach, niż na utrzymaniu się na torze. A wtedy wygram ten wyścig!
Paweł Kamiński