Civilization V - warto powrócić?

marcindmjqtx

05.08.2010 15:41, aktual.: 15.01.2016 15:47

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

We wrześniu seria gier strategicznych, o której każdy gracz powinien słyszeć, ba, w którą powinien zagrać, powróci. Powróci w postaci piątej części. Co jednak, jeśli graliśmy na PC dawno, a w Civilization jeszcze dawniej?

O fenomenie Cywilizacji nie trzeba się raczej długo rozwodzić. W końcu każdy, kto kiedykolwiek chciał się poczuć władcą imperium, Cesarzem Augustem, Katarzyną II lub Elżbietą Wielką, włączył choć raz Cywilizację od Sida Meiera i, jeśli miał pecha, popadł w wyniszczający syndrom "jeszcze jednej tury". Teraz wychodzi piąta część serii. Czy ci, którzy od dawien dawna nie włączyli PCta w celach grania powinni to uczynić we wrześniu, kiedy wyjdzie Civilization V? Po godzinach spędzonych na graniu we wczesną wersję gry postaram się odpowiedzieć na to pytanie.

Jeśli porzuciłeś serię po Civilization I lub II

Dziadków-weteranów czeka szok. Kultura, strefy wpływów, strategiczne surowce, wielkie osoby, by wymienić tylko parę innowacji, i to tylko tych, które wprowadziły odsłony III i IV. Z pewnością seria gier Sida Meiera nadal traktuje o tym, jak budować imperia, w epoce kamienia zasiedlając teren swoimi osadnikami, by później rozpoczynać krwawe wojny, wyścig technologiczny i budowy cudów, aby uzyskać każdą możliwą przewagę nad przeciwnikiem.

Niemniej rozgrywka od tego czasu trochę się skomplikowała. Miasta mają teraz strefy wpływów kulturowych, które wytaczają granice państw. Nie można więc już swobodnie przemieszczać się po wrogim imperium. Teraz trzeba podpisać traktat o otwartych granicach z obcym władcą.

Wojna też się skomplikowała, bo pojawiły się strategiczne surowce. Bez dostępu do nich z wojowania będą nici, bo najlepsze jednostki zawsze wymagają żelaza czy ropy do działania. Jeśli matka natura będzie nam sprzyjać, to te zasoby pojawią się w naszych granicach, ale jeśli matka się na wyrzeknie, to mamy problem. Problem spotęgowany tym, że w piątce zasoby są różnej wielkości i jednocześnie różną ilość jednostek będziemy mogli mieć na stanie.

Całe szczęście, że są wielcy ludzie, naukowcy, generałowie, artyści czy inżynierowie. Miasta, poprzez budynki czy cuda, zbierają punkty na ich "narodziny", pojawienie się. W zależności od profesji mogą oddać naszej cywilizacji ważne usługi, nierzadko przechylające szalę zwycięstwa na naszą stronę.

Jeśli porzuciłeś serię przy Civilization III lub IV

To witaj w domu. Piątka jest bardziej ewolucją niż rewolucją.

Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)