Autorzy zapowiadają, że znajdzie się w niej 18 animowanych historyjek i mini gier wypełnionych po brzegi wartościami ważnymi dla ich klientów. Nie sądzę, żeby gra opuściła granice USA. Wcześniejsze dokonania tego dewelopera sprzedawane są jak dotąd w teksańskich Wal-Martach, a więc rynek jest dość ograniczony. Choć kto wie, gdyby grę przetłumaczyć pewnie i u nas znalazłaby nabywców. Wszak katolików nie brakuje.
[via GamesPolitics]