Xboksowe awatary w grach trochę mnie straszą i na pewno wolałbym nieco inną konwencję graficzną, ale to detal. Z przydługiego zwiastuna trudno wywnioskować, jak rozkładać się będą elementy zabawy. Ile będzie tu rzeczywistego zarządzania, a ile szurania automatami niczym w klonie Sokobana.
Hardkorowe strategie ekonomiczne nigdy mnie nie kręciły, ale przy luźniejszych grach, pokroju Theme Hospital czy Airline Tycoon spędzałem sporo czasu. Nie miałbym nic przeciwko takiemu podejściu do zarządzania salonem gier. Arcadecraft trafi na PC i Xbox Live, więc drogi nie będzie.
Maciej Kowalik