Cecil w rozmowie z MCV wypowiedział kilka niezwykle odważnych, jak na dewelopera, tez. Według niego piractwo to naturalny sposób wypowiedzi na temat ceny gier i systemu ich dystrybucji. Przyznaje on, że można podejmować różne środki z naciskaniem na dostawców internetu włącznie, ale tak naprawdę branża powinna kierować się drogą wyznaczoną przez iTunes jeśli chce realnego ograniczenia tego zjawiska. Cecil uważa, że dzięki konkurencyjnym cenom i przyjaznej, łatwej w obsłudze dystrybucji, usługa ta zyskała uznanie swoich klientów i choć nie prowadzi to do całkowitego zlikwidowania piractwa to poważnie je ogranicza.
Trudno się z Cecilem nie zgodzić, w kraju gdzie nowości kosztują ponad 200 zł, a nierzadko i więcej.