Jeśli firma zrobi tak jak planuje, czyli zwiększy budżet i ilość ludzi, nie powinniśmy się raczej tym martwić. To plan mający na celu zajęcie przez Capcom jeszcze lepszego miejsca w stale konkurującej ze sobą branży. Przykładem nowej strategii niech będzie Lost Planet 3, którego stworzenie zajęło raptem dwa i pół roku. Z drugiej strony trzy i pół roku czekaliśmy na szóstą część serii Resident Evil, więc chyba nie wszystko idzie według nowego planu. Wpływ na skrócony czas produkcji gier mieć będzie na pewno również korzystanie z pomocy ludzienie pracujących w samej Japonii.
Skąd pomysł na takie zmiany? To chyba proste - częściej ukazujące się gry, to więcej pieniędzy z ich sprzedaży. Znając Capcom dostaniemy też więcej płatnych dodatków w formie DLC, no chyba że firma naprawdę zdaje sobie sprawę z niezadowolenia, jakie wywołuje nimi wśród graczy.
[via VG247]
Paweł Winiarski