Capcom walczy z dzieleniem się grami na PSN

Capcom walczy z dzieleniem się grami na PSN
marcindmjqtx

22.04.2010 18:37, aktual.: 15.01.2016 15:26

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Pomysł Ubisoftu na walkę z piractwem poprzez zmuszanie pecetowców do ciągłego połączenia z Internetem w trakcie gry, spotkał się z nie najlepszym przyjęciem, dając kolejny dowód na to, że granie na konsolach jest mniej skomplikowane i przyjemniejsze. Niestety, niewykluczone, iż czas sielanki dobiega końca. Pierwszą jaskółką zwiastująca zmiany, jest Final Fight: Double Impact w wersji na PS3.

Okazuje się, że posiadacze konsoli Sony, którzy ściągnęli odświeżoną wersje produkcji Capcomu z PSN, nie mogą zagrać, jeżeli ich konsola nie jest podłączona do globalnej pajęczyny, ponieważ gra przy uruchamianiu wymaga autoryzacji. Czemu problem ten nie dotyczy xboksowej edycji FF:DI?

Odpowiadając jednemu niezadowolonemu klientowi przedstawiciel Capcomu przyznał, że owszem, ograniczenie jest formą DRM. Ma ono na celu walkę z dzieleniem się grami do jakiego dochodzi pomiędzy użytkownikami PSN. Przypadek Final Fight: Double Impact jest testem jak tego rodzaju rozwiązania sprawdzą się w praktyce.

Tak samo jak w przypadku zabezpieczeń Ubisoftu pojawia się pytanie, ilu niedzielącym się grami użytkownikom uprzykrzy to życie. Bo co do kwestii skuteczności samego rozwiązania wydaje się, że Capcom może odnieść większy sukces w walce z osobami udostępniającymi swoje gry innym, niż Ubisoft z pecetowymi piratami, którzy prędzej czy później zawsze znajdą jakiegoś cracka.

Piotr Bajda

Obraz
Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)