Recenzja Call of Duty: Black Ops - Cold War. Tryb fabularny to wywar z czystej zabawy
W "Call of Duty: Black Ops - Cold War" jest absolutnie wszystko: przejazd pod wybuchającym samolotem, spektakularna infiltracja siedziby KGB, a nawet kraksa helikoptera z bombą atomową na pokładzie. Nie ucierpieli żołnierze ani bomba. Gorzej ze śmigłowcem. Mało? To dorzućmy wycieczki po Berlinie, Wietnamie czy Moskwie. Wspominałem, że można też zagrać w "Pitfall"?