Borderlands 3 jednak z mikrotransakcjami (choć tylko kosmetycznymi)

Czyżby koniec zamieszania?

Obrazek

W odpowiedzi na zapytanie brytyjskiego Eurogamera firma 2K ostatecznie wyjaśniła zamieszanie dotyczące ewentualnych mikrotransakcji (lub ich braku) w Borderlands 3.

Można przeczytać w oświadczeniu firmy.

Obrazek

Cała sprawa była o tyle niejasna, że wyglądało to trochę tak, jakby sami twórcy i wydawca nie do końca ustalili to, jak pewne rzeczy nazywać w oficjalnych przekazach i materiałach. Mówili chociażby, że płatne wspomagacze są głupie, a jednocześnie oferowali specjalne wydanie gry z dodatkowymi wspomagaczami.

W niedawnym wywiadzie dla Game Informera to, że graczom będą oferowane  tylko przeglądy zmieniające wygląd w formie mikrotransakcji powiedział dyrektor kreatywny gry. Randy Pitchfor na Twitterze próbował później sugerować, że sprzedawanie kosmetycznych przedmiotów nie może być nawet nazywane "mikrotransakcjami" i Game Informer źle zinterpretował jego wcześniejsze stwierdzenia.

Teraz informację o tylko kosmetycznych mikrotransakcjach potwierdza oficjalnie 2K. Można więc chyba na razie zakładać, że oferowane w specjalnym wydaniu gry boosty doświadczenia nie będą oferowane poza nim.

Dominik Gąska

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY