BioWare naprawia, co się da w Mass Effect: Andromeda

BioWare naprawia, co się da w Mass Effect: Andromeda
05.04.2017 11:26
BioWare naprawia, co się da w Mass Effect: Andromeda
Patryk Fijałkowski
Patryk Fijałkowski

Na przykład te przeklęte animacje podróży międzygwiezdnych. Uf!

Opinie na temat nowego Mass Effecta są bardzo podzielone, ale nikt chyba nie może zaprzeczyć, że gra ma solidną porcję problemów. Jedne mniejsze, drugie większe, trzecie zwyczajnie frustrujące, jak na przykład te animacje podczas przelatywania między planetami, które za pierwszym razem wywołują "och", ale potem - gdy takich podróży w obrębie jednego questa pobocznego trzeba wykonać trzy - już tylko "ugch".

325609987915397084

Aaryn Flynn, menedżer studia (i ten od soft porno), informuje na oficjalnej stronie, że w czwartek pojawi się aktualizacja, która:

  • pozwoli na pomijanie sekwencji podróży między planetami;
  • poprawi logikę, wyczucie czasu i ciągłość w relacjach z postaciami i wątkach fabularnych;
  • zwiększy pojemność ekwipunku;
  • poprawi oczy u ludzi i asari;
  • zmniejszy koszt kluczy deszyfrujących Porzuconych i sprawi, że będą powszechniejsze u sprzedawców;
  • poprawi lip sync;
  • naprawi ruchy Rydera w trakcie biegania zygzakiem;
  • poprawi matchmaking i czas oczekiwania w multiplayerze.

MASS EFFECT: ANDROMEDA (Honest Game Trailers)

Cieszą konkretne poprawki w rodzaju pomijania animacji lotu czy zwiększenia ekwipunku (naprawdę nie rozumiałem ograniczeń i - swoją drogą - konieczności zbierania tylu najróżniejszych śmieci), ale intryguje przede wszystkich podpunkt o relacjach i wątkach fabularnych. Co to może oznaczać? Podejrzewam, że ostatecznie nic wielkiego, bo nie zmienią nagle scenariusza całej gry. Jasne, zmieniali już kiedyś zakończenie, ale tutaj jednak mówimy o całokształcie. Swoją drogą kiedy w patchu do gry pojawia się taki podpunkt, to wiesz, że coś jest zdecydowanie nie tak. W każdym razie pełną listę zmian znajdziecie tutaj.

Aaryn wspomina też, że studio ma zaplanowane łatanie Andromedy na najbliższe dwa miesiące. Główne elementy, nad którymi się pochylą, to:

325609987915790300
  • więcej opcji i zróżnicowania w kreatorze postaci;
  • poprawienie włosów i ogólnego wyglądu postaci;
  • nieustające poprawki przerywników filmowych oraz animacji;
  • poprawki dla homoseksualnych opcji romansowych Scotta Rydera;
  • poprawki dla rozmów z Hainly Abrams.

Zaraz, Hainly Abrams? A któż to? Mogliście o niej słyszeć w kontekście fatalnie poprowadzonej postaci transseksualnej. BioWare tak bardzo chciał wszystkich zadowolić, że tę postać wrzucił już chyba na ślepo, jej dialogi pisząc na kolanie. Kiedy zapytać ją o powody przybycia do Andromedy, recytuje formułkę, którą można podsumować mniej więcej jako "jestem transseksualna, nic innego nie musisz o mnie wiedzieć". Daleko jej choćby do Mindy z Dishonored 2 - ciekawej osoby, u której transseksualność była sprawą trzeciorzędną.

325609987915986908

Tak czy inaczej cieszy gotowość BioWare do naprawiania swoich błędów. Lepsze to niż nic. Skoro pięć lat nie starczyło, to może przynajmniej za parę miesięcy dostaniemy grę trochę lepszą niż to, co otrzymaliśmy w dniu premiery.

Patryk Fijałkowski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)