BioShock: Infinite - recenzja
Bioshock: Infinite kontynuuje wyznaczony poprzednimi częściami kierunek - znów jest strzelaniną, która ma coś do powiedzenia, ale jednocześnie fabularna gadanina nie przesłania soczystej i zróżnicowanej akcji.
Bioshock: Infinite kontynuuje wyznaczony poprzednimi częściami kierunek - znów jest strzelaniną, która ma coś do powiedzenia, ale jednocześnie fabularna gadanina nie przesłania soczystej i zróżnicowanej akcji.