Big Daddy umarł, Handyman się narodził

Big Daddy umarł, Handyman się narodził
09.09.2010 19:05
marcindmjqtx
marcindmjqtx

Myślisz Big Daddy, mówisz BioShock. Zmutowany, zakuty w głębinowy skafander obrońca małych dziewczynek z Rapture stał się ikoną pierwszych dwóch gier z serii. W pierwszym zwiastunie BioShock: Infinite twórcy symbolicznie uśmiercili znaną postać i wprowadzili nową, Handymana. Na nowych obrazkach można przyjrzeć mu się z bliska.

Muszę powiedzieć, że jestem trochę zawiedziony. Wielki, zmutowany wąsacz, atleta co zjadł dziesięć kotletów, zdaje się mniej wyróżniać niż jego poprzednik. Jest co prawda równie potężny, ze swoimi łapskami, ale jakoś nie ma tego "czegoś", co Tatuśki. Z drugiej strony, dobrze, że Irrational Games kombinują z motywami, zamiast je powielać.

Tymczasem, ekstra, ekstra, mega spoiler, na innym obrazku widać gazety, na których widnieją podobizny "grasujących po mieście anarchistów". Czyżby jednym z nich był główny bohater gry? To kolejna nowość w porównaniu z pierwszym BioShockiem, gdzie do końca nie było wiadomo, jak właściwie Jack wyglądał.

Mogliśmy się jedynie domyślać, do kogo był podobny...

Konrad Hildebrand

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)