Battlefield: Hardline - recenzja
Seria militarnych strzelanin skręca w bok. Ale zamiast przynosić świeżość, przypomina dlaczego kiepskie gry są bardziej uciążliwe dla odbiorcy, niż kiepskie seriale - bo głupio odpuścić po jednym odcinku.
Seria militarnych strzelanin skręca w bok. Ale zamiast przynosić świeżość, przypomina dlaczego kiepskie gry są bardziej uciążliwe dla odbiorcy, niż kiepskie seriale - bo głupio odpuścić po jednym odcinku.