Współzałożycielem studia Airship Syndicate jest Joe Madureira, komiksiarz, który - gdy akurat nie pracował dla Marvela - stworzył własną serię: Battle Chasers. Nie powinno nas więc dziwić, że pierwsza gra jego studia weźmie się właśnie za tę markę. Czy muszę przypominać, że to dzięki Madureirze seria Darksiders wygląda tak, jak wygląda?Nightwar prezentuje się podobnie. Robi wrażenie masą detali zarówno postaci, jak i świata będącego skrzyżowaniem fantasy ze szczyptą steampunka. Animacje nawet najzwyklejszych ataków nie znudziły mi się po 30 godzinach. Uwielbiam moment, gdy przed trafieniem postać na chwilkę zwalnia, jakby efektownie pozując do komiksowego kadru. Podobne chwyty dodają tu mocy najzwyklejszym pieprznięciom, a gdy pojawia się dźwięk sygnalizujący trafienie krytyczne i trudna walka zostaje wygrana... Miód.Są gry, w których silne statystykami postaci wyglądają jak wymoczki. W Battle Chasers nikt nie wygląda na słabego. Dlatego tak przyjemnie jest wgniatać opozycję w glebę. Ale do walki wrócimy. Oj, jak my do niej wrócimy!Znajomość komiksów nie jest wymagana - to osobny rozdział, w którym fabuła schodzi zresztą na drugi plan, będąc jedynie pretekstem do odblokowania drogi do kolejnego lochu. Każdy w mig załapie, że wyprawa Gully (dziewczynki wyglądającej jak Czerwony Kapturek z wielgachnymi rękawicami bojowymi) wraz z jej obstawą zostaje na potrzeby gry przerwana. Ekipa najpierw musi się odnaleźć, a potem rozprawić z Wielkim Złem, które nawiedziło Spokojną Krainę. Wielkich liter użyłem, by podkreślić ogrom banału, jaki serwuje opowieść.Ale też nie udaje ona, że ma pretensje do bycia czymś więcej. Ilustrowany brzydką mapą świat jest jedynie planszą rozgrywki, w której nasza zgraja ma po kolei podbić 8 lochów. Nic nie mówi jaśniej "wiem, że jestem grą" niż jedna, jedyna wioseczka, którą zamieszkują wyłącznie osoby, mogące pomóc w naszej przygodzie - kowal, alchemik, kolekcjoner rzadkich przedmiotów, zaklinaczka i mistrzyni bestii. Oczywiście w centrum osady stoi tawerna, w której możemy się wyspać odnawiając zdrówko, manę, lecząc statusy i odnawiając podziemne umiejętności.