Teza z tytułu jest raczej oczywista i mało kto (poza recenzentami) katuje się gatunkiem, którego nie lubi. Grupa naukowców sprawdziła jednak jeszcze jedną zależność - jak duży wpływ na chęć posiadania danego auta ma zajście z nim w interakcję, właśnie za sprawą gier wideo. Jedną grupę królików doświadczalnych zamknięto w pokoju z odpalonymi wyścigami na Xboksach, druga zaś mogła jedynie przyglądać się wyczynom pierwszej. Rezultat? Kto wirtualnie spędził z samochodem nieco czasu, później miał znacznie większą ochotę nabyć go w rzeczywistości niż osoba, która jedynie się napatrzyła. W sumie to dość oczywiste chyba i sam też łapałem się na tym, że gdy kupowałem niedawno auto najpierw przejrzałem ofertę pojazdów dostępnych w PGRach...