WAŻNE
TERAZ

Liga Narodów: Pięć setów Polaków ze Słoweńcami

AVP wczoraj i dziś

Do premiery Alien vs Predator został niecały miesiąc, a Rebellion zebrało się na wspominki i porównywanie nadchodzącej gry z wersją z 1999 roku.  Ah wspomnień czar. Miałem okazję zagrać przez moment w nowe AVP i jedna rzecz się nie zmieniła. Strach.

Obrazek

Aliens vs. Predator - Heritage Trailer HD (PEGI)

Rok 2001 - Alien vs Predator 2 w wykonaniu innego studia, Monolith. Odpalam kampanie Marine, w pokoju jest jasno, to nadal duży pokój w mieszkaniu moich rodziców, pewnie siedzą gdzieś obok i oglądają telewizje, więc gram w słuchawkach na uszach. Strasznie długo nic się nie dzieje, wykrywacz niepokojąco pika. W końcu dochodzę do pomieszczenia, w którym z sufitu nagle opada rura w półmroku przypominająca głowę obcego. Pakuje w nią pół magazynka, orientuje się, że to podpucha. Wyłączam grę, za dużo nerwów.

Rok 2010 - usiadłem na chwilę przed nowym AVP, odpalam kampanie Marine. Obok mnie siedzi kilka osób i komentują to co dzieje się na ekranie. Są nerwy, jest straszno, ale po kilku zabitych obcych zaczynam czuć się w miarę pewnie. Aż w końcu dochodzę do dyskoteki i kończy mi się amunicja. Szkoda moich nerwów.

Jakiś czas temu ściągnąłem jeszcze raz to demo z 1999 roku. Nie byłem w stanie zajść dalej niż za czasów podstawówki. Nadal się go boję. Granie obcym to była już jednak zupełnie inna historia.

Konrad Hildebrand

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!