Największą siłą Just Cause 2 (poza fenomenalnymi widokami) była absolutna wolność w robieniu, czego tylko nam się zachciało. Jasne, czasem lądowaliśmy w okolicy misji posuwającej fabułę do przodu, ale jednak historię lepiej pominąć milczeniem, albo wspominkami najciekawszych sytuacji z gry. W kolejnym projekcie firmy sytuacja może ulec zmianie. Christofer Sundberg w wywiadzie dla CVG zdradził bowiem, że pracują nad grą akcji "na licencji". Ograniczanie się w ten sposób może przypominać podcinanie sobie skrzydeł, ale Sundberg obiecuje: Nigdy nie odejdziemy od gier z wielkimi światami i spektakularną, wybuchową akcją. Po pracowaniu nad oryginalnymi IP przez 7 lat chcieliśmy wykorzystać jakąś licencję, ale tylko kilka w stu procentach pasowało do naszego studia. Ta jest idealna Nowa gra ma być również bardziej nakierowana na fabułę. Ciekawe, jak im to wyjdzie. No i w ogóle macie jakieś pomysły, o którą licencję może chodzić?
Maciej Kowalik