Polski rząd bierze się za loot boxy

Polski rząd bierze się za loot boxy10.04.2018 18:01

Echa afery wokół Battlefronta II docierają do Polski.

Jak informuje Rzeczpospolita, nieetyczne praktyki twórców gier wideo zainteresowały również polskich rządzących. Sprawie tzw. loot boxów, czyli sprzedawanych w grach skrzynek, w których znaleźć można wirtualne dobra i nagrody, przyjrzą się dwa odrębne ministerstwa.

Pierwszym z nich jest Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Zbadać ma ono sprawę pod kątem praw konsumenta. Ministerstwo obiecało konsultacje z przedstawicielami branży gier wideo. Jego biuro prasowe napisało:

Oczywiście tutaj dużo zależeć będzie od interpretacji tego, czym jest pełnoprawny produkt. Nawet najbardziej łasi na pieniądze graczy twórcy są zapewne w stanie polemizować, że w ich grach teoretycznie wszystko dostępne jest bez dodatkowych opłat, a możliwość ich uiszczenia jest całkowicie opcjonalna.

Z drugiej strony sprawie przyjrzy się również Ministerstwo Finansów. Ono z kolei bacznie przygląda się wszystkim przedsięwzięciom, mogącym zawierać elementy losowe pod kątem zgodności z ustawą o grach hazardowych. Zakazuje ona chociażby oferowania dostępu do pewnych kategorii gier losowych nieletnim czy nakłada znaczące ograniczenia na możliwość ich reklamowania.

Tutaj sprawa jest znacznie ciekawsza, a jej przebieg zależeć będzie od tego, czy gry z loot boxami w ogóle zostaną uznane za hazard i jak w takim przypadku sklasyfikowane. W chyba najbliższym grom wideo przypadku gier hazardowych prowadzonych przez Internet, państwo ma według tej ustawy całkowity monopol na ich prowadzenie. Z tego ograniczenia wyłączone są jedynie zakłady bukmacherskie i loterie promocyjne.

Trudno sobie wyobrazić, by z tego powodu gry z loot boxami mogły zostać całkowicie zakazane, ale z drugiej strony – czy są to loterie promocyjne? Bo zakłady bukmacherskie (czy szerzej, jak nazywa ja ustawa, „zakłady wzajemne”) nie są to na pewno. Tak czy inaczej – może być ciekawie.

Chociaż loot boxy są znane graczom od dawna, to sprawa stała się głośna po zeszłorocznej premierze Battlefronta II. Grą zainteresowali się początkowo rządzący z Hawajów, później wypowiedzieli się w tej sprawie również oficjele z Holandii i Belgii.

Wszystko przez to, że twórcy Battlefronta II zamiast oferować jedynie skrzynki z kosmetycznymi nagrodami, do których przywykli gracze, zastąpili nimi cały system progresji w grze. A to zrodziło dwa odrębne problemy – po pierwsze pełnowartościowości produktu (czemu po kupieniu gry za pełną kwotę nie dostaje się wszystkiego, co ona oferuje), po drugie – hazardu.

I chociaż znów, żaden z tych aspektów nie był dla graczy nowy, to najwyraźniej takie ich skondensowanie w przypadku tego konkretnego tytułu musiało się obić nawet o rząd Polski.

Dominik Gąska

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.