Dragon Ball FighterZ - Szatan Serduszko kontra Bubu

Dragon Ball FighterZ - Szatan Serduszko kontra Bubu23.08.2017 13:16
Adam Piechota

Dragon Bu-ul, Zet, Zet, Zet!

Patryk Fijałkowski: Co, że niby te postacie tak się nie nazywają? Powiedzcie to dzieciakom, które z rozdziawioną buzią oglądały kultowe anime na RTL7. Ja się do nich zaliczam. I powiem wam, że gdyby ktoś mi wtedy pokazał Dragon Ball FighterZ, jakiś dobroduszny Trunks, która przebyłby z przyszłości z konsolą i telewizorem, to chyba bym się posikał z wrażenia. Bo tak jak grając w Kijek Prawdy, miałem wrażenie, że oto biorę udział w interaktywnym odcinku South Parka, tak grając w FighterZ, czuję się jak bohater ukochanego anime z dzieciństwa.

Zwiastuny nie presadzają - to naprawdę tak wygląda. Kreska Toriyamy została pięknie oddana w formie dynamicznej bijatyki 2D. Ot, żywe anime, w którym to my jesteśmy scenarzystami walk. Dopiero teraz zrozumiałem, czemu nigdy nie ciągnęło mnie do tych trójwymiarowych odsłon Dragon Balla - zwyczajnie nie wyglądały tak jak oryginał. Tutaj natomiast nawet pył bucha z ziemi w znajomy sposób. Do tego wszystko jest płynne, kilka klatek połykając czasami zupełnie świadomie, w celach artystycznych mających jeszcze wierniej oddać ducha pierwowzoru. Z powodzeniem.

DRAGON BALL FighterZ - Gamescom Trailer | X1, PS4, PC

Najważniejsze jednak, że Dragon Ball FighterZ to nie tylko przepiękna oprawa, ale i soczysty system walki, w którym mierzymy się w potyczkach 3 vs 3. Postacie zmieniamy jednym przyciskiem jak w klasycznym tagu, co owocuje zresztą efektownymi animacjami, w których zawodnicy zderzają się ze sobą z potężnym, klasycznym dla serii impetem. Czuć moc każdego uderzenia, a odgłos teleportu wzruszy każdego fana, który czekał właśnie na taką grową interpretację anime.

Z Adamem mieliśmy jednak okazję zagrać tylko w klasycznego taga. Zabawy miałem przy tym mnóstwo, choć wpierdziel dostawałem, jakbym był synem Krilana. A skoro już o Adamie mowa...

Adam Piechota: Wiecie, do czego mam największy "smoczy" sentyment? Nie do serii anime, którą z winy mniej cywilizowanego miasta rodzinnego nadrobiłem dopiero kilka lat po fakcie, tylko do gier. Młodsze lata, czyli chociażby te przypadające na szóstą generację konsol, upływały mi w mocnej wrogości wobec prawdziwych bijatyk. A Dragon Balle były trochę bardziej łaskawe, oferowały prostsze, choć nadal wystarczająco głębokie systemy oraz wręcz iskrzyły na moim zasłużonym telewizorku CRT - rozsadzenie połowy planety tęczowym specjalem zawsze okupowało wyjątkowe miejsce w moim sercu. Dziś jestem innym graczem, pogodziłem się z prawdziwymi mordoklepkami. Ale wciąż lubię rozsadzać te planety, kurczę.

To było dobre założenie. FighterZ ustawia się dokładnie pomiędzy tymi dwoma grami. Nadal nie jestem superspecem w kwestii bijatyk, ale system sprawia wrażenie nadającego się do żyłowania (wiadomo - do tego potrzeba godzin, a nie minut, testów). Należy reagować w ułamkach sekund, dobrze mierzyć dystans, znać wachlarz sztuczek przeciwników. Bez poleganiu na transformacji w "ostateczną formę" i strzelania asami z rękawów. Niemniej zasada jest prosta - gdy zaczyna się specjal, to zaczyna się specjal. Przy TAKIEJ oprawie nie mogło być inaczej. Czyli efektownie jak w Budokai, a być może także z tradycyjną głębią gatunku.

Intrygująca mikstura. Ten tytuł ma szansę tchnąć nowe życie w growe "Smocze Kulki". Fani czekali na coś równie wyraźnego, rozpoczynającego świeży kierunek, już około dekady. A ja trochę z nimi. Z dziesięcioletnią nostalgią nie ma żartów. Styczeń 2018 - do niego czekamy na globalną premierę. Na razie trzymamy kciuki. Obaj z Patrykiem.

Pod tagiem Prosto z GC 2017 znajdziesz nasze wrażenia z innych ogrywanych i oglądanych w Kolonii gier.

Patryk Fijałkowski & Adam Piechota

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.