[Aktualizacja] Duże zwolnienia u CDP sp. z.o.o, polskiego dystrybutora Cyberpunka 2077

Strona główna[Aktualizacja] Duże zwolnienia u CDP sp. z.o.o, polskiego dystrybutora Cyberpunka 2077
24.01.2020 11:32
[Aktualizacja] Duże zwolnienia u CDP sp. z.o.o, polskiego dystrybutora Cyberpunka 2077
Bartosz Witoszka
Bartosz Witoszka

“Ale dostanę moją kolekcjonerkę, prawda?”

[Aktualizacja] Redakcja CD-Action (i nie tylko) uzyskała oficjalną wiadomość od zarządu CDP sp. z.o.o. i wynika z niej, że przełożenie premiery Cyberpunka 2077 nie miało wpływu na decyzję o zwolnieniach. Nie podano jednak przyczyny cięć, a dodatkowo, treść komunikatu kłóci się to z doniesieniami anonimowych źródeł, o których wspominam w oryginalnym tekście. Poniżej pełna wiadomość:

[Oryginalny tekst] Gdy Marcin Kosman, były redaktor naczelny Polygamii i Gamezilli, wrzucił wczoraj na swojego Twittera, że “niebawem światło dzienne ujrzą smutne wieści o pewnej fajnej polskiej firmie”, można było przeczuwać, że wydarzy się coś mało sympatycznego. Potwierdzenie tych słów przyszło kilka godzin później, gdy na łamach portalu PolskiGamedev ukazał się news, z którego wynika, że jeden z najstarszych polskich dystrybutorów gier, CDP sp. z.o.o, zwolnił większość swoich pracowników.

W portfolio firmy znaleźć można starsze gry wydawane w różnych seriach. eXtra Klasyka, Platynowa Kolekcja czy Gamebook (do dziś na mojej półce leży Gothic w tej właśnie wersji) – to tylko kilka z wielu projektów dystrybutora. Najnowszymi tytułami w portfolio CDP są dwie gry Focus Home Interactive (GreedFall i The Surge 2) oraz ciepło przyjęte Control. Firma wzięła również na barki wydanie w Polsce Cyberpunka 2077, jako że wcześniej współpracowała z CD Projekt przy promocji i dystrybucji innych gier studia.

327384224040899385

Zaznaczamy, że CDP sp. z.o.o. nie ma nic wspólnego z grupą CD Projekt (ani tym bardziej z deweloperem, CD Projekt Red) czy sklepem cdp.pl, którego właścicielem jest obecnie Merlin. Tak, to dość skomplikowane, jednak od 2014 CDP sp. z.o.o. jest firmą niezależną od spółki-matki (CD Projekt), a właścicielami tej pierwszej są Michał Gembicki i Robert Wesołowski. Z kolei pod jej jej skrzydłami powstał Klabater, czyli wydawca gier “niezależnych”, który w ostatnim czasie stał się polskim odpowiednikiem Devolver Digital. Bartek Stodolny przeprowadzał wywiad z Michałem Gembickim przy okazji wizyty w siedzibie głównej – odsyłam tutaj, ciekawa lektura – w kwietniu 2018 roku.

327384224041030457

My wracamy jednak do tematu głównego, czyli zwolnień. Nie wiadomo ile dokładnie osób straciło pracę ani jaki był oficjalny powód tak drastycznych działań. Jak sugerują anonimowe źródła kilku serwisów (Gry-online i Gamezilla), powodem miało być przesunięcie daty premiery Cyberpunka 2077. Firma miała silenie zaangażować się w marketing i promocję najnowszej gry Redów i na wielu już gotowych materiałach promocyjnych widniała nieaktualna data premiery. Przypomnijmy, że najnowsza gra CD Projekt Red miała pierwotnie pojawić się 16 kwietnia, a o obsuwie dowiedzieliśmy się na trzy miesiące przed planowaną premierą. Bardzo prawdopodobne, że dystrybutor nie był na bieżąco informowany o stanie prac nad grą, stąd konieczność podjęcia tak drastycznych decyzji.

Źródła Gry-online sugerują nawet, że na zwolnieniach się nie skończy i działalność firma może całkowicie przestać istnieć. Co w takim razie z Cyberpunkiem 2077 i zamówieniami przedpremierowymi (sprzedaż edycji kolekcjonerskich ruszyła jeszcze w trakcie prezentacji gry na E3 2019)? Po publikacji wczorajszej wiadomości, w mediach społecznościowych pojawił się poniższy komunikat:

Cóż, generalnie nie wynika z niej za wiele (jest raczej szybką reakcją na nieprzychylnego newsa), podobnie zresztą jak z nieoficjalnego komunikatu, do jakiego udało się dotrzeć Mateuszowi Witczakowi (lepiej znany jako Papkin) z PolskiegoGamedevu:

Kto zatem zostanie polskim dystrybutorem Cyberpunka 2077? Opcje są tak naprawdę dwie i albo będzie to Cenega, albo polski oddział Koch Media, jednak brak konkretnych informacji w tym temacie. CD Projekt nie wystosował jeszcze wiadomości ani komentarza w tej sprawie – liczyłem, że pojawi się on dziś, dlatego zwlekałem z publikacją wiadomości, ale jeśli ktoś w jakiś sensowny sposób odniesienie się do całej sprawy, to zaktualizuję wpis.

Bartek Witoszka

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)