Trzeba jednak przyznać, że Adr1ft świetnie wypada jako krótkie demo technologiczne, zwłaszcza jak po przejściu odblokujemy tryb, w którym nie trzeba martwić się poziomem tlenu. Pełna swoboda poruszania się w przestrzeni kosmicznej, możliwość rozglądania w ramach naszego skafandra i statycznego hełmu. Pierwsze wrażenie jest piorunujące. Na dłuższą metę męczy jednak pod każdym względem.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row el_id="Kosmiczny klimat"][vc_column][vc_custom_heading text="Kosmiczny klimat" font_container="tag:h5|text_align:left" use_theme_fonts="yes"][vc_single_image image="225532" img_size="full" onclick="link_image" css=".vc_custom_1461062547150{margin-bottom: 1px !important;}"][vc_custom_heading text="Akcję obserwujemy z ujęcia FPP, ``z hełmu``, na którym wyświetla się HUD. Ten niestety jest nieczytelny" font_container="tag:h6|text_align:right" use_theme_fonts="yes" css=".vc_custom_1461062745684{margin-right: 15px !important;margin-bottom: 15px !important;}"][vc_row_inner][vc_column_inner width="1/6"][/vc_column_inner][vc_column_inner width="2/3"][vc_column_text]Gdyby jeszcze Adr1ft było brzydkie albo nie miało fajnego klimatu, to już w ogóle nie byłoby o czym mówić. Na (nie)szczęście, gra wygląda fenomenalnie. Widok odległej Ziemi to obrazek żywcem wyjęty z "Grawitacji". Sama zniszczona stacja, choć po bliższym kontakcie nudna i powtarzalna, robi fenomenalne pierwsze wrażenie. Pourywane części, na wpół zniszczone moduły. Lewitujące wszędzie odłamki i fruwające kable. To nie może się nie podobać, zwłaszcza że całość obserwujemy ze świetnie zrealizowanego widoku FPP. Adr1ft ma to, na czego brak narzekałem w Somie, Layer's of Fear i większości pierwszoosobowych gier przygodowych/eksploracyjnych - animację naszych kończyn. Każdy ruch, każda najdrobniejsza czynność jest tutaj bardzo ładnie odwzorowana. Otwieranie drzwi, sięganie po pojemniki z tlenem, uruchamianie różnych dźwigni i przekładni. RE-WE-LA-CJA. Z ekranu wręcz wylewa się klimat, naprawdę czujemy, że jesteśmy tą kosmonautką, a nie kursorem czy kropką na ekranie. Wrażenie potęguje "pływające" sterowanie (wszak jesteśmy w stanie nieważkości) i fakt, że możemy obracać się w dowolnym kierunku wokół każdej osi. Czasem nie wiadomo więc gdzie jest góra, a gdzie dół, ale często nie ma to też znaczenia.[/vc_column_text][/vc_column_inner][vc_column_inner width="1/6"][/vc_column_inner][/vc_row_inner][vc_gallery type="image_grid" images="225527,225528,225529,225530,225531,225533" img_size="medium"][vc_column_text]W oprawie audiowizualnej i generalnie technikaliach gorzej wypada dźwięk. Nie jest zły, ale nie ma co liczyć na dopracowanie na poziomie genialnego pod tym względem Obcego: Izolacji. Słychać po prostu mniejszy budżet. Cieszy za to muzyka poważna będąca ukłonem w stronę "Odysei kosmicznej".[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row el_id="Czarna dziura"][vc_column][vc_custom_heading text="Czarna dziura" font_container="tag:h5|text_align:left" use_theme_fonts="yes"][vc_row_inner][vc_column_inner][vc_column_text]Adr1ft nie broni się jako gra. Zbyt wiele elementów jest tutaj zbyt słabych i nie zamaskuje tego nawet najlepsza grafika i animacja z ujęcia FPP. Może być z tego jednak wdzięczny szkielet pod ewentualne mody. Gdyby twórcy udostępnili społeczności pakiet narzędzi, a ci zaczęli tworzyć własne poziomy, to na bank doczekalibyśmy się egranizacji "Grawitacji" albo po prostu dobrze zrobionej gry eksploracyjnej, którą Adr1ft, podejrzewam, miał być. Potencjał wciąż jest tutaj ogromny, ale niewykorzystany.[/vc_column_text][/vc_column_inner][/vc_row_inner][vc_custom_heading text="ZAGRAĆ? NIE" font_container="tag:h5|text_align:left" use_theme_fonts="yes"][vc_column_text]Więcej o naszym systemie ocen.