Firma skierowała do sądu pozew, w którym zarzuca zespołowi głównie nie wywiązywanie się z umowy. Chodzi o to, że No Doubt czerpie korzyści z pojawienia się w Band Hero, samo jednak nie wywiązuje się z warunków umowy, która przewidywała między innymi promowanie gry przez muzyków. Ponadto Activision utrzymuje, że No Doubt zgłosiło swoje pretensje w momencie, gdy gra była już na sklepowych półkach, a zatem niewiele mogli w tej sprawie zrobić.
Nie wydaje mi się, aby akurat w tej sprawie Activision było tym "złym". Muzycy wiedzieli chyba jaką umowę podpisują, a jeśli nie, to tym gorzej dla nich. W końcu jak mawiali Rzymianie "Ignorantia iuris nocet" czyli nieznajomość prawa szkodzi, co jest zresztą jedną z podstawowych zasad prawa do dziś.
[via Kotaku i Destructoid]