Zmien skórke
Logo Polygamii

60 milionów złotych - tyle Andrzej Sapkowski żąda od CD Projektu

Dzisiaj wpłynęło do spółki dość niecodzienne wezwanie do zapłaty.

Zdaniem pełnomocników pisarza, zawarte z nim umowy nie wykluczają możliwości dochodzenia dodatkowego wynagrodzenia w przyszłości. Powołują się na art. 44 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W skrócie artykuł ten traktuje o  rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy. W przypadku wystąpienia takowej, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia.

Przypomnę – mówi się, że licencja za Wiedźmina kosztowała około 35 tysięcy złotych. W wywiadzie, jakiego Eurogamerowi udzielił pisarz, sam przyznaje, że był “głupi”, ponieważ CD Projekt Red zaoferował mu procent od sprzedaży, ale Sapkowski nie wierzył w powodzenie projektu i zażądał całej kwoty.

“Nie wierzyłem w ich sukces. Ale kto mógł go wtedy przewidzieć? Ja nie potrafiłem.”

A jednak, wbrew jego obawom, wszystkie trzy gry sprzedały się bardzo dobrze, zaś trzeci Wiedźmin był rekordowy pod wieloma względami. Nie dość, że otrzymał największą liczbę nagród za tytuł najlepszej gry roku – 250, to przyniósł spółce ponad miliard złotych przychodu. Do 2018 roku sprzedało się łącznie 33 miliony egzemplarzy (uwzględniając całą serię).

60 milionów złotych – taka kwota pada w wezwaniu do zapłaty. Nie jest ona wzięta z powietrza. Zgodnie ze stawkami rynkowymi, za przejęcie praw autorskich należy się od 5 do 15 % zysku. Pełnomocnicy Sapkowskiego założyli, że wynagrodzenie powinno wynosić 6 % uzyskanych przez CD Projekt korzyści. Biorąc pod uwagę, ile na Wiedźminie zrobiła spółka, daje to kwotę nie mniejszą niż 60 milionów złotych.

Pod koniec zaznaczają, że zależy im na załatwieniu sprawy w sposób “szybki i cichy”. Zdają sobie sprawę, że ujawnienie całej sprawy może mieć negatywny wpływ na firmę.

A jak zareagował na roszczenia autora CD Projekt? Przedstawiciele studia zaznaczyli, że zależy im na utrzymaniu dobrych relacji z Sapkowskim, aczkolwiek uważają, że żądania jego są bezpodstawne. Będą starali się rozwiązań ten spór polubownie.

A skan dokumentu możecie w całości przeczytać tutaj.

 

Więcej na temat:

52
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
20 Komentarze
32 Odpowiedzi
30 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
janica
Użytkownik

Żenada. To CD Projekt zbudował markę Wiedźmina. Powinien im dziękować jeszcze – ciekawe czy Netflix by władował w to tyle kasy, gdyby nie CDR?

fartuess
Użytkownik

Ja dzisiaj usłyszałem, że prawa do ekranizacji Sapkowski odsprzedał Platige’owi. Jeśli to faktycznie prawda, to Netflix kupował je od Platige’a, nie od Sapkowskiego.

Ale nie daje jakiejkolwiek gwarancji, że to prawda. Jak ktoś ma czas zrobić fact checka, to byłoby świetnie.

marloon87
Użytkownik

Ciekawe czy jak się “dogadają”, to Pan Andrzej grzecznie przeprosi za te wszystkie piękne słowa wypowiadane na konwentach.

PentaStar
Użytkownik

Sapkowski to kwintesencja polskiej cebuli. Miał wybór – % od zysków, albo stała kwota. To jego ryzyko, że dokona złego wyboru, a skoro to zrobił pretensje może mieć tylko do siebie. 35 tys. to śmieszna kwota, ale domaganie się po fakcie 60 mln, to jeszcze zabawniejsza sprawa (oczywiście kwota napompowana niebotycznie przez prawników). Teraz AS wie ile zarobiły gry z uniwersum Wiedźmina, więc ryzyko odpadło, za to ręce same się wyciągają. A przecież na fali rosnącej popularności marki napisał nie tak dawno Sezon Burz (przeciętny zresztą) i zyskał możliwość zarobienia na serialu Netflixa. Bez CDPR Amerykańska platforma nawet nie wiedziałaby… Czytaj więcej »

PentaStar
Użytkownik

Widzę, że wśród dyskutantów znalazło się sporo osób przekonanych, że plujemy jadem na Sapkowskiego mimo braku jakiegokolwiek pojęcia, jak to wygląda od strony prawnej. Zgoda – prawnikiem nie jestem, ale… …przyszło Wam może do głowy, że oprócz aspektu prawnego, jest również ten etyczny? Pracuję w branży kreatywnej i na co dzień sprzedaję prawa majątkowe o różnym zasięgu pól eksploatacji (praw autorskich nie sprzedaje się bo są zwyczajnie niezbywalne). Jeśli wycenię projekt na 100 zł, a potem ktoś zarobi dzięki np. reklamie przy użyciu tegoż utworu 100 000 zł, to pretensję mam tylko do siebie, że nie rozeznałem się w sytuacji.… Czytaj więcej »

voagar
Użytkownik

Z jednej strony rozumiem rozgoryczenie Sapka, ale z drugiej, nikt go nie oszukał. Podpisał umowę i podjął ryzykowną decyzję. Chociaż nie, wtedy jego decyzja była totalnie bezpieczna, a to CDP podejmowało ryzyko, bo gierka mogła totalnie nie wypalić. Ryzyko się opłaciło i zarobili. Ale mogło być całkowicie inaczej. Tak to działa. Bezpieczne działania sprawiają, że nie tracisz, ale i zysk będzie mniejszy. Pan Andrzej chciałby zjeść ciasto i je zachować. Nie wiem, może przemawia przeze mnie złość za te wszystkie lekceważące słowa w stosunku do gier komputerowych, ale uważam, że Sapkowskiemu nic więcej się nie należy. Powinien docenić (gdyby nie… Czytaj więcej »

TheMisterA
Użytkownik

“Janusz” w starym, polskim stylu ala lata 90. Wielu takich jest, często prowadzących firmy i to nawet średnie i duże. W tej sytuacji jest pytanie, czy CD Projekt nie powinien wystosować pozwu wobec pana Sapkowskiego z tytułu zapłaty za promocję i serial Netfliksa. Oczywiście już na serio, to pytanie czy umowa jest tak skonstruowana, że faktycznie jest luka prawna, czy jest to zabieg na zasadzie: “zróbmy aferę na 60mln, to może zapłacą 10m dla świętego spokoju!”. Może jest to na zasadzie presji PRowej na Redów, tylko obawiam się, że opinia publiczna będzie za firmą, która stoi za sukcesem marki (globalnym)… Czytaj więcej »

krissu88
Użytkownik

No i to jest powód dla którego nie przepada za graczami i grami w ogóle: ból pupy po zaprzepaszczonych pieniążkach.

kaen
Użytkownik

Szpecjaliści. “Żenada”, “nie należy mu się”. Otóż nie żenada i należy u mu się. Według prawa mu się należy i zapewne CDP się dogada. Chyba, że przycebuli i będzie się szarpał z Sapkowskim, ale doskonale wiedzą, że im się to nie kalkuluje.

To nie jest tak, że Sapkowski uważa, że ktoś go oszukał. To normalne, że w takiej sytuacji twórca może żądać dodatkowej kasy. Kasa jest określona procentowo, a procent z wartości marki jest, tak jakby, spory.

piasecznik
Użytkownik

Problem polega na tym że Sapkowski nie jest twórcą w tym przypadku. Palcem nie tknął przy tworzeniu gier. Sprzedał prawa do wykorzystania marki. Ochrona praw autorskich w tym przypadku nie działa. To CDP Red jest autorem tych gier i wydarzeń w nich zawartych.

princefluff
Użytkownik

Janusz wąs atakuje cebulą.

indeed
Użytkownik

Akurat według polskiego prawa (art. 44 Prawa autorskiego) to faktycznie może domagać się podwyższenia wynagrodzenia – “W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.”

Inna sprawa, czy w sądzie faktycznie aż tyle by dostał. A jeszcze inna, że dał się poznać, jako burak i egomaniak, więc wszelkie jego ruchy w kwestii dodatkowej kasy są odbierane jednoznacznie negatywnie.

moby04
Użytkownik

Głowy nie dam bo i prawnikiem nie jestem ale mam wrażenie, że to uproszczone stanowisko. Sapkowski nie sprzedał praw do Wiedźmina jako całości a jedynie do stworzenia gier na tej podstawie – pozostał natomiast właścicielem marki, która znacząco zyskała na wartości dzięki sukcesowi gier. W ogólnym rozrachunku korzyści płynące z tego tytułu pewnie też wypadałoby uwzględnić. A więc zwiększona sprzedaż (a nawet rozpoczęta w wielu krajach) sprzedaż książek czy kontrakt na ekranizację z Netflixem również moim zdaniem powinny być rozliczone w ramach określania tej “rażącej dysproporcji”. Z resztą już w argumentacji prawników widać sporą bzdurę, bo powołują się na zwyczajowy… Czytaj więcej »

indeed
Użytkownik

Co nie zmienia faktu, że na tle zarobków CDP, które wynikają z nabytych praw autorskich dostał grosze, więc jego żadanie w myśl tego przepisu jest uzasadnione. Wysokość kwoty to rzecz jasna osobna kwestia, ale gdyby sprawa trafiła do sądu to na pewno coś (może i nie tyle ile sobie teraz zażyczył, ale i tak stratny by nie był) by dostał. Zresztą duskusjua jest czysto akademicka, bo do sądu raczej nie pójdzie i skończy się zapewne jakąś ugodą.

franekkimono
Użytkownik

Zapewne masz rację i dojdzie do jakiejś ugody. Nie jestem prawnikiem i wypowiadam się z pozycji laika, postanowiłem jednak trochę poszperać po literaturze przedmiotu i mam następujące wnioski: Artykuł 44 jest traktowany jako wyjątek, generalnie nie ma ustalonej linii orzecznictwa w tego typu sprawach – zatem mówimy o dużej niewiadomej. Jednakże przeczytałem również że Artykuł 44 przyjęło się uważać za stosowny głównie w przypadku wyboru wynagrodzenia rozumianego jako % lub % + premia. W przypadku ryczałtu istnieje założenie, że obydwie strony oszacowały potencjalne zyski/ryzyko i ustaliły wartość tych praw. Oczywiście art. 44 wciąż ma tutaj zastosowanie ale według literatury dzieje… Czytaj więcej »

indeed
Użytkownik

W pełni się zgadzam – wszystkie wskazane przez Ciebie okoliczności byłyby brane pod uwagę przez sąd przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia, jednakże kwota jaką otrzymał jest tak czy siak śmiesznie niska w porównaniu z zyskami CDP i na pewno sąd zasądziłby dla niego dodatkowe wynagrodzenie. Warto też zwrócić uwagę, że to tylko wezwanie do zapłaty, a nie pozew, więc i kwota w nim zawarta nie ma znaczenia większego i należy ją traktować jako ewentualne “zaproszenie do negocjacji”. Gdyby przyszło do sądzenia się to nie wierzę, by jakikolwiek pełnomocnik doradził Sapkowskiemu zażądanie takiej kwoty, bo raz, że Jędrek musiałby 100k zł opłaty… Czytaj więcej »

Bartłomiej Nagórski
Użytkownik

Są rzeczy które choć legalne (“hej, podpisałeś, nie pultaj się”), nie są etyczne – to coś co umyka wymądrzającym się tutaj korwinoidom.

Sapkowski zbywający prawa kilkanaście lat temu, jeśli nie dawniej, nie był prorokiem. Podejmował decyzję w zupełnie innych czasach i okolicznościach. Popełnił błąd? Możliwe. Było to legalne? Było. Tak samo legalne jest roszczenie które teraz złożył.

Więc ja osobiście mam nadzieję, że CDP domówi się z nim na 1-2 miliony i domkną sprawę. Czyli wydarzy się coś, co powinno było wydarzyć się już dawno temu – gdyby to firma nie cebuliła.

gseed
Użytkownik

Zgadzam się i również nie rozumiem tego oburzenia. Skoro polskie prawo pozwala na wystosowanie takiej prośby, to dlaczego miałby z niej nie skorzystać.

A polską cebulą nazwałbym właśnie to typowo polskie lekceważące podejście do praw autorskich i własności intelektualnej.

iydem
Użytkownik

Oburzenie jest zrozumiałe, gość sam sobie zapracował na taką a nie inną opinię w środowisku graczy.
Z resztą dalej na nią pracuje, wysuwając kosmiczne roszczenia, jak ktoś już wcześniej zauważył, przy wyliczaniu należącej mi się rzekomo kwoty nie uwzględnił ani kosztów wyprodukowania gier, ani tego że sporą część zysku “odebrał” w formie promocji uniwersum (zwiększona sprzedaż książek, kontrakt na serial).
Więc tak, z chęcią zobaczyłbym jak przegrywa w sądzie z wszystkimi tego konsekwencjami.

moby04
Użytkownik

Ależ byłoby w porządku gdyby Andrzej Sapkowski faktycznie wystosował prośbę. On tymczasem wygarnął prawnikami. Jasne, po aparaturę prawniczą można sięgnąć ale dopiero jak zwykłe próby dogadania sie nie przynoszą skutku a tutaj najwyraźniej zaszło “nie chce mi się z wami gadać więc postraszę kancelariom”.

Zwróć uwagę, że dokładnie takie mechanizmy masz we wszelkich programach ochronnych na Ebay, Amazon, Paypal, etc: najpierw zaleca się próbę dogadania się. W biznesie na zachodzie to też działa dość dobrze i nawet przy poważnej różnicy zdań sprawy kończą na arbitrażu.

gseed
Użytkownik

Mi się wydaje, że jakakolwiek komunikacja z korporacją w sprawach prawnych powinna odbywać się jedynie za pośrednictwem prawnika. To przecież nie jest tak, że Andrzej dzwoni do Marcina i mówi “hej, jak leci, może się dogadamy o hajs?”.

moby04
Użytkownik

Masz rację: wydaje Ci się. Zdziwiłbyś się jak wiele spraw załatwianych jest właśnie w trakcie dość luźnych spotkań w tzw. dużym biznesie. Jasne, że jak dochodzi do faktycznej zgody to wkraczają prawnicy i spisują kluczowe ustalenia ale oni często tylko podsumowują negocjacje a nie je prowadzą… a tym bardziej nie rozpoczynają.

DontBeSoRambo
Użytkownik

Jak żądasz 60 milionów to nie załatwisz tego przez telefon ani przy kawie. Takich spraw nie załatwia się pod stołem, takich pieniedzy nie można sobie też dawać – to musi iść przez prawników. Tutaj akurat się nie dziwie że uderzył od razu z pozwu bo inaczej by go wyśmiali od razu.

DontBeSoRambo
Użytkownik

Prawo nie jest dla ludzi co nie potrafią być gentelmenami

Slowik515
Użytkownik

Ponieważ proponowano mu procent. Nie chciał. Mnie jakoś nikt nie chce dopłacać, jak źle skreślę cyfry w totka. Mógł podjąć ryzyko i zarobić więcej (lub niewiele) albo wybrać wariant bezpieczny, co ostatecznie zrobił. A polskie prawo jest w tym przypadku idiotyczne. To już drugi raz, gdy rzuca ono polskiej firmie kłody pod nogi (zaraz po ponad 50 milionach zł podatku, gdy zagraniczni giganci nie zapłacili ani grosza).

DontBeSoRambo
Użytkownik

Prawo pozwala żebym wysłał do Ciebie polecenie zapłaty i jak mi nie zapłacisz to idę z tym do sądu, mimo że nigdy się nie widzieliśmy i nic nie załatwialiśmy. Prawo pozwala na wysyłanie głupich pozwów i wiele osób to robi. Nie mozesz zakazać składania pozwów (chyba że nie masz praw obywatelskich na skutek choroby psychicznej i masz na to papier)

Lufsig
Użytkownik

Bzdura. Twoja argumentacja miałaby uzasadnienie w przypadku adaptacji. Tutaj mówimy o uniwersum, które na podstawie pracy pisarza wytworzyło zupełnie nowa jakość. Zreszta wielokrotnie negowana przez autora prozy. Twoja argumentacja miałaby uzasadnienie w przypadku pierwszej odsłony serii. Rzeczywiście, licencja pomogła wtedy w popularyzacji produktu. Wtedy tez moralne było wystosować takie roszczenie. Tylko ze gra nie zarobiła tak dobrze… W tym momencie jest to niesmaczny money grab. Co maja ze sobą wspólnego Wiedzmin z papieru i pixeli? Nazwy? Gra w tym momencie pracuje na zysk pisarza. Bez żadnego udziału z jego strony, a wręcz antyudzialu. Piękny jest tez styl roszczenia: https://pbs.twimg.com/media/Doe7hbqW0AAkIyd?format=jpg

gseed
Użytkownik

Prawda, jest to napisanie w sposób „nieco” żenujący…

moby04
Użytkownik

A mi się takie ujęcie problemu w przewrotny sposób podoba. Tyle tylko, że daje Redom potężne argumenty przeciwko Sapkowskiemu. No bo tak: CDP Red już trylogię zrobiło i swoje na niej zarobiło. Są już na etapie innej franczyzy i nawet poważna zadyma zysków i nagród im już nie odbierze. Co innego w przypadku Sapkowskiego bo groźba sporów wokół praw autorskich i wszelakie kontrowersje wokół tego tematu nie zostaną niezauważone przez Netflixa. Nawet jeśli nie anulują produkcji całkowicie to nagle budżet możne stopnieć a chęć kontynuacji w postaci drugiego sezonu jakby osłabnąć… Nawet jakby doszło do procesu i Sapkowski by wygrał… Czytaj więcej »

DontBeSoRambo
Użytkownik

Bardzo do rzeczy komentarz +

czaczi87
Użytkownik

Wszystko zależy od umowy jaką napisali te x lat temu przy wykupie praw do marki. Kwestia do rozstrzygnięcia prawnie. Tak od strony ludzkiej to osobiście uważam, że kasa Sapkowskiemu się nie należy. Paręnaście lat temu nie uwierzył w sukces CDP Red. Nawet nie trudno mu się dziwić po klęsce jakimi były film i serial. Biznes to jest hazard grany na podstawie znanych faktów i pewnych przewidywań. Czasem robi się fatalne błędy. Jednak należy spojrzeć na to kto ile pracy włożył w sukces growego Wiedźmina. CDP Red najpierw zrobiło, może trochę koślawego, ale nadal bardzo klimatycznego cRPGa na bardzo gruntownie przebudowanym… Czytaj więcej »

soulsonist
Użytkownik

Dokladnie to samo chcialem napisac. A co do kwestii prawnych, zrzeczenie sie roszczen wydaje sie byc standardem w tego typu umowach, druga sprawa, ze prawa autorskie to zawila tematyka I np. praw osobistych autor do utworu autor zrzec sie nie moze, moze jedynie zobowiazac sie ze nie bedzie ich wykonywal.

Na pewno ktos w jakiejs kancelarii ma teraz maly zawal serca I szuka magicznego postanowienia, ze autor zrzeka sie roszczen.

gseed
Użytkownik

Z tego co pamietam to Sapkowski nie miał okazji uwierzyć lub nie w sukces CDP, bo prawa zostały sprzedane Metropoilis, a CDP je potem odkupił.

Poprawcie mnie jeśli się mylę.

C.C. Stellar
Użytkownik

Burak. Swego czasu zupełnie obrzydził mi książkowego Wiedźmina. Sezonu Burz nie czytałem i raczej się to nie zmieni.

Kalimdor
Użytkownik

Co do pana Sapkowskiego miałem dotychczasowo ambiwalentne odczucia. Człowiek jest jaki jest, ale napisał coś w miarę ciekawego, nie jest moim sąsiadem ergo spoko. Jest bardzo popularna gra na jej podstawie, która mnie osobiście zanudziła i nie dograłem do końca – imo lepszym crpg jest Fallout 4. Po takich rewelacjach kończę czytać tomik opowiadań i żegnam się permanentnie z twórczością tego gościa. To zwykły polak – ogólnie nie wybiera się gdzie człowiek urodził, ale tej nacji nie lubię z pasją i codziennie chce mi ta udowodnić jak bardzo potrafi się skompromitować. Ogólnie wiem jak jest ustawiane prawo w polszy byleby… Czytaj więcej »

moby04
Użytkownik

Musisz strasznie dużo czasu spędzać myjąc lustro skoro plujesz na nie co rano patrząc na tą podłą polską gębę… 😀

Kalimdor
Użytkownik

Mi starcza czystość umysłu do której dąży się studiując filozofię ergo nie mam zaplutego lustra bo polska ideologia aktualnie nie ma nade mną mocy.

dabro90
Użytkownik

Od kiedy do dziedzin filozofii dołączył pretensjonalizm?

sopp
Użytkownik

“janusze”, “cebule” cóż to w ogóle za dyskusja? Ktoś dochodzi praw, które uznaje za uzasadnione i podejmuje takie a nie inne działania w granicach, które daje mu obowiązujące prawo. Inną acz kluczową kwestią jest to, czy roszczenie jest zasadne i o tym rozstrzygnie sąd lub co bardziej prawdopodobne dojdzie do ugody.

gseed
Użytkownik

Mnie najbardziej śmieszy argument ze AS nie powinien dochodzić do swoich praw bo śmieje się z graczy i giereczek :D.

sopp
Użytkownik

W całym tym zamieszaniu to faktycznie śmieszny wątek 🙂 Samo nasuwa się przy tym pytanie ile z osób, które to podnoszą faktycznie kupiło grę legalnie. Poza tym powiedzmy sobie jedną rzecz: zarówno dla CDP jak i AS “gracze” są zupełnie nieistotni.

DontBeSoRambo
Użytkownik

Jak taka kasa jest w grze to zrozumiałe że są emocje. Jakbym wtopił tak jak on też bym teraz szukał jakiegoś sposobu żeby chociaż trochę się jeszcze nachapać

rhbk
Użytkownik

Z treści wezwania do zapłaty wysłanego do CDP wynika, że liczą raczej na ugodę i kwota 60 mln jest tylko takim elementem działającym na wyobraźnię. Czy dodatkowe żądania finansowe są zasadne? Można pożartować z ekonomisty sprzedającego za 35 tys zł prawa do marki wartej miliardy, ale kilkanaście lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Warto przypomnieć, jak wyglądała poprzednia próba przeniesienia Wiedźmina na komputery https://www.youtube.com/watch?v=d3H1CRI-zpI . Oczywiście można powiedzieć: podpisał – koniec, stracił, a CDP zrobiło świetny deal. Ale ponieważ dysproporcja zysków jest bardzo duża, a do tego są jakieś podstawy prawne, to trudno się dziwić, że Sapkowski zdecydował się na… Czytaj więcej »

soulsonist
Użytkownik

nie no, takie porownanie to chyba nie do konca. CDPR nie byl kilkanascie lat temu wielomirardowa korporacja, tylko poczatkujaca firma, ktora poprzez prawidlowe wybory I biznesowe decyzje jest tam gdzie jest. Tak samo sapek poprzez swoje wybory I biznesowe decyzje jest tam gdzie jest, a I tak jest w duzo lepszym polozeniu bo poprzez gre spopularyzowano jego proze co wydatnie przyczynilo sie do zasobnosci jego portfela. Zeby bylo jasne, nie zagladam nikomu do zupy, niech sie wszystkim wiedzie, ale trzeba byc niezlym hipokryta zeby przez wiele lat stawiac sie w kontrze do gier I jej producenta, a na koniec wjechac… Czytaj więcej »

Lord Bart
Użytkownik

Ech, siedemdziesiąta ósma historia pod tytułem “CDP święte i genialne, Sapkowski zły, knur i cebulak”. Przy czym oczywiście jakakolwiek rozsądniejsza wypowiedź zostanie zaminusowana przez chorych fanbojów gry.

Trudno, takie życie.
Są “ludzie”, którym bardziej podoba się to co D&D zrobili z GoT, niż to co robi z nią jej autor.
Tak samo w przypadku Wiedźmina.
Cóż są i tacy “którzy przedkładają owce nad dziewczęta.”

Takie życie 😀

PentaStar
Użytkownik

Mniej więcej podobnie numerowana (powyższa) wypowiedź pt. “Wszyscy musza wiedzieć jak bardzo nie lubię tego wiedźmińskiego grajdołka i robienia z CDP graala”

Lubię i doceniam 🙂

soulsonist
Użytkownik

Bart jest ciety na CDPR od kiedy Wiedzmina nie mogl odpalic na ultra… true story 😉

Lord Bart
Użytkownik

Mniej więcej, nie licząc wyj* Shani bo tak, zrobienia z Geralta królewskiego popychadła, beznadziejnego systemu walki… tak, zawsze chodziło o ultra ;P

Swoją drogą od czasów “Przeminęło z wiatrem” tylko kretyni nie biorą umowy na procent. Oczywiście uczciwy procent, bo jak to się załatwia w branżach można poczytać u Puzo 😉

DontBeSoRambo
Użytkownik

O znowu coś o czym mogę się wypowiedzieć. Oczywiście Sapkowski to kawał cwaniaka żeby po takim czasie wyskakiwać z takimi żądaniami. Ale przeanalizujmy sobie ten problem. Po pierwsze to praw autorskich się tak nie sprzedaje łatwo, bo sprzedajesz tylko te które wymieniasz w umowie. Czyli trzeba bardzo dokładnie taką umowę napisać i potem bardzo dokładnie przeanalizować żeby mieć pewność że używa sie tylko tego co się kupiło. CD-Project nie kupił sobie praw autorskich tylko określony ich zakres i tylko te może używać. Jeśli wyszli poza to, to rzeczywiście złamali warunki umowy i wtedy można się sądzić. Sapkowski nie jest też… Czytaj więcej »

ZeusEx
Użytkownik

Jeśli podpisuję z kimś umowę i za powiedzmy dwa cukierki sprzedaję w niej prawa do czegoś to nie rozumiem jakim trzeba byc burakiem, żeby potem drzeć się o więcej, powołując się na jakieś mgliste przepisy, które pewnie można interpretować na 5 różnych sposobów. Sprzedałem? Sprzedałem, to o czym tu w ogóle rozprawiać. Mam nadzięję, że nie dostanie grosza – dla zasady.

Baner77
Użytkownik

Bez wątpienia się dogadają.

nikanorbosy
Użytkownik

Całe szczęście dla George’a Lucasa, że 20th Century Fox nie miał takiego pomysłu. Po tym, jak mu za 150 tys. dolców oddali prawa do wszystkich sequeli i gadżetów, które przyniosły dziesiątki miliardów.