5 efektownych minut z Lightning Returns: Final Fantasy XIII

Efektownych, ale czy zachęcających do gry?

Obrazek

Z coraz większą obojętnością śledzę kolejne zwiastuny gier z serii Final Fantasy. Przy okazji "trzynastki" Square Enix się pogubił, ale nie ustaje w wysiłkach i wciąż proponuje kolejne odłamy Fabula Nova Crystallis. Najnowsza propozycja, Lightning Returns: Final Fantasy XIII, jest oczywiście efektowna, co widać na poniższym materiale...

...ale boję się, że będzie pusta i czerstwa tak jak dwa poprzednie "rozdziały" z życia Lightning. Sama pani, choć zamknięta w sobie, oschła i nieufna, nie wyrosła w moich oczach na postać, która zasłużyła aż na taką atencję. Zwłaszcza że w ogóle nie rozwija się jako człowiek - w przeciwieństwie do Clouda z FFVII czy Squalla z FFVIII, którzy również zaczynali jako niesympatyczne, fukające jednostki, by wraz z rozwojem historii odnaleźć w sobie coś więcej.

Pod względem rozgrywki będzie zapewne lepiej niż w poprzednich odsłonach, o czym już donosiłem, ale przecież FF zawsze stało przede wszystkim fabułą. Oby LR:FFXIII mimo wszystko pozytywnie zaskoczyło.

PS Jeśli komuś mało, tutaj znajdzie 35 minut z gry, tyle że po japońsku.

Marcin Kosman

Obrazek
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE